II-ligowi koszykarze AZS PANS Jarosław rozegrali 20. mistrzowski mecz w sezonie. Gościli w Kielcach.
Tym razem jarosławianie rywalizowali z zespołem wyżej notowanym, ze ścisłej ligowej czołówki. Gospodarze byli faworytem. wygrali, musieli się bardzo natrudzić. Jarosławianie długo, bo przez prawie pół godziny gry, byli zespołem lepszym. Problem w tym, że mecz koszykówki trwa 40 minut.
W 2. min Łukasz Argasiński trafił na 2:3 i prowadzenia akademicy nie oddali aż do 22. min. I także na moment. Ich felerem w tym spotkaniu były przestoje. Było ich kilka, ale ten z przełomu trzeciej i czwartej kwarty zdecydował o wszystkim. Kto wie, jakby ten mecz potoczyłby się w II połowie, gdyby nie przestój nr 1, w samej końcówce II ćwiartki. W 18. min, po punktach Ł. Krawca było 36:49. Przy zejściu do szatni natomiast już tylko 47:51.
W 22. min znakomicie dysponowany rzutowo Jakub Lewandowski na chwilę odzyskał prowadzenie dla kielczan (56:55), ale do 27. min ton wydarzeniom nadawali wciąż goście. Dwa rzuty osobiste trafił C. Gumiński, który ze wspomnianym J. Lewandowskim rywalizował o miano MVP (najwszechstronniejszego gracza) tych zawodów. Rozgrywający AZS PANS ustrzelił wreszcie ekskluzywne triple-double, kończąc mecz z przelicznikiem evaluation na poziomie 40. Było 67:68. Niestety, kolejne sześć minut było fatalne w wykonaniu jarosławian. Przegrali je aż 20:2 i w 33. min wszystko było niemal jasne – 87:70. Ambicja nie pozwoliła akademikom spuścić głów. Walczyli, ale nie byli w stanie odwrócić losów meczu. W 37. min Stanisław Strojek trafił zza linii 6,75 m i UJK wygrywał najwyżej w tym pojedynku – 102:84. Jarosławianie barierę 100 punktów osiągnęli na 36 s przed finałem po punktach Mikołaja Płowego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze