Reklama

Strzeż się barszczu Sosnowskiego

03/08/2019 15:54

Tabliczki ostrzegające przed groźnym barszczem Sosnowskiego ustawiono przy drodze we Fredropolu w powiecie przemyskim. We wszystkich częściach rośliny występuje olejek eteryczny chroniący ją przed owadami i patogenami, a jednocześnie stanowiący zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia ludzi.

Barszcz Sosnowskiego nazwany tak od nazwiska rosyjskiego botanika[paywall], odkrywcy tego gatunku, Dimitra Iwanowicza Sosnowskiego to roślina wyjątkowo niebezpieczna. Pochodzi z rejonu Kaukazu, skąd został rozprzestrzeniony na rozległych obszarach Europy środkowej i wschodniej, gdzie stał się rośliną inwazyjną. Od lat 50 do 70 XX wieku wprowadzany był do uprawy jako roślina pastewna. Można go spotkać w wielu miejscach, rośnie na łąkach i w przydrożnych rowach, nad brzegami rzek i jezior, w ogrodach i parkach. To jedna z największych roślin zielnych na świecie, niektóre okazy potrafią dorastać nawet do 5 metrów wysokości. Duże, szerokie liście przypominają trochę popularny łopian, a długie pędy z wieloma białymi kwiatami – wyrośnięty koper. Łodyga jest u góry zielona, a w dolnej części pokryta fioletowymi plamkami. Włoski na łodygach i liściach barszczu wydzielają parzącą substancję, która zawiera szkodliwe substancje uaktywniające się w wysokich temperaturach i przy dużej wilgotności powietrza.

W soku barszczu Sosnowskiego znajdują się niebezpieczne dla skóry związki, które mogą powodować oparzenia I, II, a nawet III stopnia. Kontakt z nią powoduje zapalenie skóry, powstawanie pęcherzy, niegojące się rany, długo niezanikające blizny. Do poparzenia przez barszcz Sosnowskiego może dojść nawet pomimo braku bezpośredniego kontaktu z rośliną. W czasie upałów toksyczne związki mogą wydostawać się z rośliny w postaci lotnej – ostrzegają fachowcy. Są one zagrożeniem zwłaszcza dla dzieci i alergików. Oprócz poparzeń skórnych, związki chemiczne zawarte mogą również wywoływać:  podrażnienia dróg oddechowych, nudności, wymioty, bóle głowy i zapalenie spojówek. W Polsce przywołany barszcz jest objęty prawnym zakazem uprawy, rozmnażania i sprzedaży. Niestety, trudno go wyplenić z miejsc, w których występuje. Dorodne rośliny wyrosły m.in. przy drodze z Kniażyc do Fredropola. Na polecenie władz gminy ustawiono tam tabliczki ostrzegające przed stycznością z „zemstą Stalina”, jak również określany jest barszcz.

– Uczyniliśmy tak w trosce o bezpieczeństwo, nie tylko mieszkańców, ale również przejezdnych, którzy zwłaszcza w okresie wakacyjnym często tędy podróżują – mówi Leszek Urban, sekretarz w Urzędzie Gminy Fredropol. – Jednocześnie podczas ostatniej, nadzwyczajnej sesji radni przyjęli program usuwania barszczu Sosnowskiego z terenu naszej gminy – dodaje.

Reklama
Z inwentaryzacji dokonanej na potrzeby programu wynika, że groźna roślina występuje na obszarze 2 sołectw: Fredropol i Młodowice (osiedle) i obejmuje powierzchnię około 180 arów, z czego tereny gminne to 45 arów, skarb państwa 43 ary i własność prywatna 88 ary, powiat przemyski 4 ary. Sposoby zwalczania mechanicznego barszczu to podcinanie korzeni, orka, koszenie, ścinanie kwitnących roślin. Ponadto można stosować środek chemiczny. W Polsce barszcz Sosnowskiego najchętniej uprawiany był na Podhalu, Podkarpaciu i Przegórzu Sudeckim. Po niedługim czasie, z powodu problemów z uprawą i zbiorem (głównie ze względu na zagrożenie dla zdrowia), uprawy zostały porzucone, jednak gatunek zaczął rozprzestrzeniać się samorzutnie. Jego liczebność i rozprzestrzenianie się bezustannie wzrasta.

Jak rozpoznać?
Barszcz Sosnowskiego to bylina: o łodygach dętych (pustych w środku), podłużnie bruzdowanych, pokrytych w dolnej części fioletowymi plamkami, dorastająca w ciągu jednego sezonu do 4 - 5 metrów wysokości, z białymi, drobnymi kwiatami zebranymi w gigantyczny (o średnicy ok. 50 cm) baldach złożony (kształt parasolki), o dużych liściach (ok. 150 cm średnicy), które są skrętolegle ułożone na łodydze. Roślinę można pomylić z wyrośniętym koprem, od którego różni się głównie gigantycznymi rozmiarami (koper osiąga wysokości nie większe niż 75 cm.) i kolorem kwiatów (kwiaty kopru mają barwę żółtą).

Jak się ustrzec przed poparzeniem?
Nie dotykać i nie chwytać roślin przy użyciu gołych rąk. Nie pozwalać dzieciom na zabawę nieopodal barszczu Sosnowskiego, ze względu na rozmiar rośliny i puste łodygi może się ona wydawać dla dzieci szczególnie atrakcyjna. W upalne dni unikać zbliżania się do rośliny, ze względu na lotne olejki eteryczne emitowane do otocznia, które mogą osadzać się na skórze.

Reklama

Objawy poparzenia
Na skutek kontaktu skóry z rośliną obserwuje się objawy podobne do poparzenia termicznego. Następnie – zależnie od nasilenia poparzenia – mogą pojawić się pęcherze z surowiczym płynem, a nawet głębokie rany. Objawy występują po kilkunastu minutach od kontaktu z rośliną – największe natężenie następuje w ciągu 30 minut do 2 godzin. Objawy mogą nasilać się w ciągu 24 godzin.

Pierwsza pomoc
Jeżeli miałeś kontakt z rośliną, ale nie wystąpiły jeszcze objawy poparzenia należy obmyć skórę dużą ilością letniej wody z mydłem. W każdym przypadku – niezależnie od stopnia nasilenia objawów – należy unikać ekspozycji na światło słoneczne (nawet w przypadku braku objawów przynajmniej przez 48 godzin). W przypadku wystąpienia objawów należy niezwłocznie zgłosić się do lekarza. Podczas oczekiwania na kontakt z lekarzem można podać preparat zawierający wapń, aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia reakcji alergicznej u osób uczulonych na barszcz Sosnowskiego. Jeżeli pojawiły się pęcherze surowicze, ale nie doszło do ich rozerwania, można zastosować miejscowo maści (kremy) kortykosteriodowe. W przypadku kontaktu oczu z rośliną należy je przemyć dokładnie wodą i chronić przed światłem.


red.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    iz - niezalogowany 2019-08-03 16:22:55

    brawo, zamiast to wykosić to stawiają tabliczki. Widziałem te tablice na własne oczy i myślałem wtf.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kapus - niezalogowany 2019-08-03 19:27:38

    a chamy  w darowicach i kniazycach jak puszczali scieki do potoczka tak dalej puszczaja i nikt im nic nie robi.wojcie bierz sie do roboty z tym kanalem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Adc - niezalogowany 2019-08-04 07:48:56

    A u nas nie ma barszczu sosnowskiego ale są kanalie które są dużo bardziej niebezpieczne. Ale wladze gminy i dziean takich lubią. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości