Suszone owoce były dla naszych dziadków nieodłączną częścią świąt Bożego Narodzenia, a przygotowany z nich kompot miał swoje miejsce na wigilijnym stole. Dziś spotykamy je rzadziej, jednak w przedświątecznym okresie wiele gospodyń patrzy na „suszki” przychylniej, więc na świątecznych stołach znajdziemy i pieczony schab z suszonymi śliwkami, i słodką kaszę z suszkami.

fot.Roman Kijanka
– Można traktować je jako przekąskę. Nie gryźć, tylko delektować się smakiem i aromatem – radzi Bogusław Stanik, produkujący od lat suszone owoce pochodzące z własnego sadu.
Suszone w gospodarstwie agroturystycznym Zofiówka w Jodłówce gruszki, śliwki i jabłka trafiły na ministerialną listę produktów tradycyjnych. – Są smaczne i zdrowe. Po kilkudniowym suszeniu owoce tracą większość wody. Ważne dla zdrowia witaminy, minerały oraz pektyny i błonnik pozostają nienaruszone. Ich spożywanie spowalnia wchłanianie cukrów i hamuje odkładanie się cholesterolu. Suszone jabłka zalane wrzątkiem są najlepszym lekiem na gorączkę – zapewnia gospodarz.
– Suszenie owoców wymagało cierpliwości. Do przechowania trzeba było zapewnić ciepłe i suche miejsce. Dawniej suszyło się je w rozgrzanym piecu po upieczeniu chleba. Dosuszało się na słońcu. Dziś owoce schną w specjalnych suszarniach. Ich smak i wartości odżywcze są takie same, jak po wysuszeniu w piecu – mówi B. Stanik. W gospodarstwie wykorzystywane są owoce z własnego, około hektarowego sadu, uprawianego w naturalny sposób bez używania oprysków. Przy suszeniu też nie są stosowane konserwanty. Z 10 kilogramów świeżych owoców powstaje około półtora kilograma suszu. Owoce są ręcznie przygotowywane do suszenia. Jabłka kroi się w talarki. Podobnie gruszki. Śliwki węgierki pozbawiane są pestek. Owoce są suszone razem ze skórką. Śliwki przyjmują barwę od ciemnogranatowej do czarnej. Gruszki i jabłka są jasnobeżowe.
Suszki z Jodłówki mają swoich smakoszy. W tym roku owoców jest znacznie mniej z powodu wiosennych przymrozków.
Suszone owoce są doskonałą alternatywą dla słodyczy, a na dodatek są bardzo pożywne. Należy jednak zwracać uwagę, by produkt pochodził z naturalnych sadów, a w procesie suszenia nie stosowano konserwantów, ulepszaczy i innych substancji poprawiających wygląd lub smak, a zabierających cenne dla zdrowia składniki. W suszonej przekąsce znajdziemy moc wartościowych minerałów i witamin. Witaminę C, B1 potas, żelazo, kwas elagonowy i foliowy, błonnik i wiele innych. Suszki regulują pracę układu pokarmowego, a dzięki obecności przeciwutleniaczy chronią przed rozwojem wielu chorób i opóźniają proces starzenia. Suszone owoce są sycące. Pomogą więc w walce z nadwagą. Zapobiegają również nowotworom, obniżają poziom cholesterolu, poprawiają pracę serca. Dobrze wpływają na skórę, paznokcie i włosy. Wspomagają układ odpornościowy.
Wykorzystując wartości smakowe i odżywcze suszonych owoców, nie należy jednak przesadzać. Wystarczy kilka śliwek dziennie. Stanowią dodatek do innych potraw lub mogą być wykorzystane jako naturalna i smaczna przekąska, zwłaszcza dla dzieci.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze