Reklama

Świat jest mały

20/02/2015 15:39

Dobrze, że jest Internet. Inaczej pan James Robertson z Detroit nadal chodziłby do pracy na piechotę. 30 km dziennie przez 10 lat. Pięć razy w tygodniu. A tak internauta Evan Leedy – miejscowy student – wymyślił zbiórkę pieniędzy dla piechura. Wcześniej historię 56-latka opisała lokalna gazeta. Sytuacja Robertsona wywołała w sieci taką burzę, że w ciągu godziny internauci wpłacili ponad 2 tys. dolarów, a potem suma przekroczyła 200 tys. USD. Dzięki temu pan James będzie mógł kupić sobie samochód, ubezpieczyć go i jeszcze mu zostanie na drobne wydatki.

Oczywiście polscy komentatorzy sieciowi, oprócz pochwał dla akcji, nie szczędzą słów krytyki i zjadliwości. „No i problem się rozwiązał. Dostał tyle pieniędzy, że nie musi chodzić do pracy w ogóle” – pisze ktoś na czacie. Inni spekulują, czy Robertson kupi porsche czy mercedesa. Można i tak. Ale James, któremu na pewno nie było lekko drałować tam i z powrotem przez 10 lat, nie urządzał z tego powodu blokad. U nas inaczej. Moda na blokady dróg wraca. Jak wiadomo powszechnie, rolnicy nie chodzą na piechotę, ale jeżdżą traktorami. Dobrze, że jest telewizja. Inaczej nie wiedzielibyśmy, jak piękne ciągniki mają obecnie rolnicy. Oglądamy, jak rolnik Izdebski wyglądał na blokadzie 10 lat temu i teraz. Słusznie zwrócono uwagę, że wtedy miał fryzurę wyżelowaną, a obecnie nie. 
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości