Terminarz spotkań tak się ułożył, że w jednej kolejce dwa zespoły z naszego regionu rywalizowały z ekipami ze Świdnika. Będąca wyżej w tabeli Pogoń-Sokół Lubaczów gościła na stadionie Świdniczanki, KS Wiązownica natomiast podejmowała na własnym terenie Avię.
Beniaminek spisał się wybornie. To była zdecydowana dominacja nad drużyną, która potrafiła zabrać punkty Sandecji Nowy Sącz. Podopieczni Konrada Wojtowicza rozegrali jeśli nie najlepszy, to jeden z najlepszych meczów w tym sezonie. Błysnął zwłaszcza młodzieżowiec Oskar Bystrek, zdobywca dwóch bramek. Drużyna Szymona Szydełki, czyli KS Wiązownica bardzo chciała pójść za ciosem. Wygrana w Ożarowie ze Starem Starachowice wlała nadzieję w serca działaczy i kibiców. Nadzieję na lepsze czasy i marsz w górę tabeli. Odrzucenie precz pozycji spadkowej. Ale Avia to Avia. Co prawda już bez swojej absolutnej ikony, czyli Wojciecha Białka, ale równie niebezpieczna i nieprzewidywalna. Przyjechała do Wiązownicy i wzięła co swoje. Jak najbardziej zasłużenie, bo była lepszą ekipą. Całą sprawę świdniczanie załatwili w pierwszych 45 minutach. Bramki zdobyli najpierw po prostym błędzie defensywy gospodarzy, a potem po rzucie karnym. W II połowie bez problemów wypracowaną przewagę utrzymali. A działaczom i kibicom Z Wiązownicy pozostaje czekać na kolejny przebłysk swoich pupili, bo regularności w ich grze nie ma żadnej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze