Jurajską Noc Świętojańską obchodzono w Radymnie po raz trzeci. Pomimo że plan imprezy obfitował w atrakcje, a na scenie pojawiły się zespoły Wa-Da-Da, Dobry Wieczór i Ostrowiacy, największe tłumy zgromadził występ maluchów z przedszkola samorządowego, zatytułowany Bajkowy kwiat paproci.
Impreza rozpoczęła się na cyplu harcerskim uroczystym otwarciem sezonu żeglarskiego, a o g. 18 przeniosła się na drugą stronę zalewu ZEK – na obiekty Dinozekolandii. Tu pokaz dały maluchy z przedszkola samorządowego w Radymnie, które przy tej okazji żegnały rok szkolny. Pięknie przystrojone dzieci ze[paywall] wszystkich grup wiekowych tańczyły, śpiewały i recytowały przez ponad pół godziny. Rodzice stawili się tłumnie i z entuzjazmem obserwowali swoje pociechy. Żaden z występujących później artystów nie zdołał zgromadzić przed sceną tak licznej widowni.
Po przedszkolakach na scenę wkroczyli równie kolorowi, bo przybrani w ludowe stroje członkowie Zespołu Pieśni i Tańca Ostrowiacy. Zaprezentowali tradycyjne folkowe układy taneczne i pieśni z regionu południowo-wschodniej Polski. W międzyczasie rozstrzygnięto konkurs na wianek świętojański. Konkurencja była spora, ostatecznie pierwsze miejsce, za wianek pachnący lawendą, zdobyła Katarzyna Lisowska.
Wieczorną część imprezy rozpoczął występ zespołu Wa-Da-Da. Założona w 1996 grupa warta jest uwagi przede wszystkim ze względu na instrumentarium i niecodzienny repertuar. Rzeszowscy artyści uprawiają egzotyczny gatunek zwany afro cuban lubenian folk, czerpiąc inspirację z tradycyjnych rytmów Afryki, Kuby i Brazylii. Podstawą ich muzyki są bębny, a wokalistka Angela Gaber potrafi wygenerować zaskakujący rejestr dźwięków.
Pogańskie gusła i biesiadaWystęp Wa-Da-Da wprowadził publiczność w tajemniczy, mroczny nastrój kolejnej pozycji programu – inscenizacji przygotowanej przez zespół Ostrowiacy i młodzież związaną z radymniańskim MOK-iem. Młodzi aktorzy przygotowali pokaz pogańskich guseł odprawianych z okazji letniego przesilenia, który dzięki swej nocnej oprawie i lokalizacji na plaży nad zalewem ZEK niejednego przyprawić musiał o dreszcze.
Po tym wydarzeniu rozpoczęło się biesiadowanie. Do zabawy przygrywał zespół Dobry Wieczór, a niewątpliwą atrakcją było nocne zwiedzanie parku dinozaurów, możliwe dzięki jednemu z współorganizatorów imprezy, właścicielowi Dinozekolandii Mateuszowi Wanio.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze