W sobotę, 27 stycznia, Buena Vista Club wypełnił się dźwiękami karnawałowych szant, o które zadbali Grzegorz „Gooroo” Tyszkiewicz i Krzysztof Szmytke.
Pierwszy artysta podkreśla, że to rozpoczęcie studiów w Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni zapoczątkowało jego przygodę z szantami i piosenką żeglarską. Obecnie występując jako solista, w duetach, większych składach „mimo zmarszczek na czole i rzedniejącej czupryny, wystrzega się ciepłych kapci”.

Drugi natomiast, jako skrzypek, altowiolista, mandolinista i lirnik koncertując w kraju i na świecie z różnymi zespołami i gwiazdami estrady na co dzień współpracuje z muzykami wywodzącymi się z nurtu: jazz, swing, pop, folk, rock, muzyka celtycka, piosenka autorska i poetycka – nie boi się nawet szant.

Miłośników takiej muzyki w Buena Vista Club nie brakowało, a sala wręcz pękała w szwach. Nic dziwnego. Wykonywane podczas prac na żaglowcach już w XVIII wieku pieśni i w polskiej tradycji zapisują się od dobrych kilkudziesięciu lat, a „szantymeni” cieszą się dużą sympatią i podziwem pracując nad popularyzacją „szantowania” – również w jego nieco zmodyfikowanym – karnawałowym brzmieniu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze