Na zaproszenie dowódcy WOT gen. dyw. Wiesława Kukuły dowództwo 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej w Rzeszowie wizytował gen. dyw. Carsten Breuer – dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej (Kommando Territoriale Aufgaben) Niemiec.
Celem dwudniowej wizyty było przedstawienie działań WOT w czasie sytuacji kryzysowych oraz zapoznanie z możliwościami szkoleniowymi strzelnicy kontenerowej mieszczącej się w Rzeszowie[paywall]. Delegacja z Niemiec oglądała m.in. szkolenie zintegrowane lubelskich „terytorialsów” oraz zapoznała się z możliwościami szkoleniowymi Ośrodka Szkolenia Poligonowego w Nowej Dębie. W spotkaniu uczestniczyli także żołnierze OT z Jarosławia i Przemyśla.
Kommando Territoriale Aufgaben (KTA) powstała w styczniu 2013 r. Główne jej zadania koncentrują się na wspieraniu ludności w obliczu różnego rodzaju katastrof. KTA liczy obecnie 10 tysięcy żołnierzy, z czego połowa to żołnierze rezerwy, a reszta to ochotnicy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Trzeba uczyć się u lepszych.Niemieckie wojska terytorialne to prawdziwa legenda skuteczności i aktywności . Celów jakie realizowali to nawet dzisiaj nie sposób zliczyć.Dzisiaj bardzo trudno jest oddzielić prawdę od mitów.Poprzednio znane jako "werwolf"Oni naprawdę znają sedno działania wojsk terytorialnych a takze metody ich realizacji.Może podzielą sie z nami tą wiedzą.Jest to możliwe.Tym bardziej,ze przyglądaja się nie tylko na Podkarpaciu.Byli już w lubelskim.Wybierają się na błota PolesiaW Dębie patrzyli co nasi potrafią.Widać,ze prawdopodobnie będzie wypracowywana strategia działania naszych formacji,które zagubiły się w musztrach i długich przemarszach.
Czyli praktycznie już wszystko wiedzą, mają rozpracowaną naszą obronę - dziękuję, to nam wystarczy. A nasi się cieszą.
Niemiecki dowódca przyjechał do bastionu PiS-u.
Niemcy doskonale wiedzą,ze nasze wojska operacyjne są jakie są.A ci wiedzą,ze zagrożeniem dla nich są wojska terytorialne.Ale o prawdziwej wartości obronnej naszego kraju decyduja wojska terytorialne praktycznie przy dobrej organizacji i dobrym dowodzenie nie do pokonania.Żołnierzy mamy dobrych i bardzo dobrych.Gorzej jest z dowodzącymi.Jeżeli sie tutaj popracuje to mogą byc wyniki. A jak to zrobić wiedzą Niemcy.
Trzeba uczyć się u lepszych.Niemieckie wojska terytorialne to prawdziwa legenda skuteczności i aktywności . Celów jakie realizowali to nawet dzisiaj nie sposób zliczyć.Dzisiaj bardzo trudno jest oddzielić prawdę od mitów.Poprzednio znane jako "werwolf"Oni naprawdę znają sedno działania wojsk terytorialnych a takze metody ich realizacji.Może podzielą sie z nami tą wiedzą.Jest to możliwe.Tym bardziej,ze przyglądaja się nie tylko na Podkarpaciu.Byli już w lubelskim.Wybierają się na błota PolesiaW Dębie patrzyli co nasi potrafią.Widać,ze prawdopodobnie będzie wypracowywana strategia działania naszych formacji,które zagubiły się w musztrach i długich przemarszach.
Czyli praktycznie już wszystko wiedzą, mają rozpracowaną naszą obronę - dziękuję, to nam wystarczy. A nasi się cieszą.
Niemiecki dowódca przyjechał do bastionu PiS-u.