Początek roku szkolnego to czas aklimatyzacji uczniów w szkołach, ale także budowania wewnętrznych struktur organizacyjnych. W podstawówkach samorząd uczniowski to przede wszystkim grupa reprezentacyjna, jednak wybory na przewodniczącego w szkołach średnich oraz powierzane młodzieży funkcje są znacznie poważniejsze. W jarosławskim I LO im. M. Kopernika zorganizowano nawet debatę przedwyborczą, którą transmitowano w internecie.
– Odrzucając twarde definicje, polityka dla mnie jest pojęciem szerokim. Jest narzędziem wpływu na rozwój bądź też jego zahamowanie. W przypadku naszego liceum polityka samorządu uczniowskiego jest współpracą, a to dobrze wróży nowym pomysłom, które mogą wejść w życie –mówi Patryk Hanas, nowo wybrany przewodniczący samorządu[paywall].
Był jednym z czterech kandydatów, którzy startowali w wyborach samorządowych. Wszyscy wyraźnie rozróżniali politykę w rozumieniu ogólnym od tej szkolnej, której chcą być częścią. Jednak zaangażowanie i cały mechanizm związany z wyborami można zestawić z politycznymi ruchami na każdym szczeblu.
Robert Giec, opiekun Samorządu Uczniowskiego I LO:
– Jeśli chodzi o proces wyłaniania kandydatów do samorządu, nie ograniczamy nikogo. Wykorzystujemy szkolne social media i ogłaszamy nadchodzące wybory, dając uczniom kilka dni na zgłoszenie swoich kandydatur. Wraz z ustępującym samorządami uczniowskimi komunikujemy się z kandydatami, przekazując najważniejsze zasady kampanii.
Następnie kandydaci prezentują swoje sztaby oraz programy wyborcze. I to właśnie tutaj najbardziej widać zaangażowanie i kreatywność, bo w dość krótkim czasie tworzą swoje plakaty i ulotki. Często bardzo pomysłowe, wykorzystujące aktualne trendy.
Kolejnym krokiem jest debata, organizowana przez ustępujący SU, na którą zapraszamy przedstawicieli samorządów klasowych. Jednak żeby nikt nie czuł się niedoinformowany, debatę nagrywamy i natychmiast publikujemy na szkolnym kanale YouTube. Dzięki temu każdy może ją pooglądać w dogodnym dla siebie momencie.
Ostatnim krokiem są oczywiście właściwe wybory, które są wielką odpowiedzialnością ustępującego SU. To oni pod okiem opiekuna organizują grafik, przygotowują karty do głosowania i liczą głosy.

fot.ze zbiorów I LO w Jarosławiu
Na stanowisko kandydowała czwórka uczniów. Zwyciężył Patryk Hanas. Najmłodszą kandydatką była Wiktoria Nogaj (trzecia z lewej).
Wybory same w sobie są przestrzenią do zapoznania młodzieży z pewnymi mechanizmami, które można rozpoznać w globalnej polityce, a dla kandydatów to sprawdzenie takich cech i umiejętności, jak radzenie sobie ze stresem, elokwencja, autoreklama i rzeczowe przekazywanie swoich postulatów.
Mimo widocznego stresu debata była spotkaniem na wysokim poziomie, odpowiedzi uczniów były przemyślane, a atmosfera między nimi bardzo przyjazna. Wszyscy okazali się być idealistami, którzy wierzą w swoją moc sprawczą, a co najważniejsze, we współpracę.
Cechą wspólną wszystkich programów wyborczych było skupienie się na budowaniu mocnych więzi porozumienia między własną osobą a ciałem pedagogicznym oraz ogólna integracja. Stanowiła ona podstawowe pojęcie, na którym opierał się zwycięski program wyborczy #HANAS2022.
– Uważam, że integracji brakuje w naszym liceum, stąd pomysł na organizację różnych spotkań. Uczniom chcemy ułatwić dzielenie się opinią, bo to oni tworzą nasze liceum i nikt inny tak dobrze nie wskaże potrzebnych zmian! – mówi Patryk.
Nie są to jedyne zmiany, które planuje wprowadzić, obejmując stanowisko przewodniczącego liceum. Poza prostymi ruchami, jakimi są między zainstalowanie w szkole tak zwanej różowej skrzyneczki z artykułami higieny intymnej dla kobiet, sztab wyborczy P. Hanasa nastawiony jest na natychmiastową reakcję i realizację projektów, które zrodzą się wśród uczniów.
Patryk zaznacza, że najważniejszą rolą całego SU jest bycie łącznikiem pomiędzy uczniami a dyrekcją szkoły i nauczycielami.
Podobne stanowisko prezentuje Wiktoria Nogaj, najmłodsza kandydatka na przewodniczącą. Uczennica zaznacza, że już w pierwszej klasie była zaangażowana w życie szkoły, jej zasługą jest powstanie kółka teatralnego w „Koperniku”.
Ten sukces potwierdził jej przekonanie, że chcieć” to móc, a swoje pomysły i wartości warto przekazywać i walczyć o ich realizację.
– Moim celem było po prostu obudzenie naszej szkoły ze snu zimowego – mówi odważnie.
Uczniowie mierzą siły na zamiary, ich postulaty są proste. Wiktoria kładzie nacisk na kontakt z pierwszymi klasami, stworzenie przestrzeni do komunikacji. O swojej działalności mówi w liczbie mnogiej, ponieważ podobnie do konkurentów swój program wyborczy budowała z całym sztabem – kolegami ze szkoły.
– Nasze główne punkty to naprawa radiowęzła, tablica ogłoszeń i podniesienie świadomości o różnych kółkach zainteresowań, a także organizacja dyskotek – opowiada.
Zaznacza, że w jej przekonaniu założenia poszczególnych kandydatów nie różnią się znacznie, ponieważ każdemu z nich przyświecają podobne, tak naprawdę proste cele – chcą dobrze dla siebie i swoich kolegów ze szkoły.
Mimo że młodzi szkolni politycy mają swoje poglądy na temat polityki w kraju i na świecie, to Patryk Hanas nie myśli o kontynuowaniu kariery politycznej po zakończeniu szkoły.
– Uważam, że łączenie polityki, również na szczeblu samorządowym, z działaniem „od uczniów dla uczniów” na rzecz naszej społeczności jest błędne. Chcę łączyć, a nie dzielić – podkreśla.Polityka współpracy i zaangażowania to podstawa funkcjonowania samorządów uczniowskich we wszystkich szkołach w Polsce. Okazuje się, że młodzi ludzie to trudne pojęcie odbierają podobnie.
Wszystkim kandydatom i nowo wybranym przewodniczącym szkół w regionie serdecznie życzymy owocnej pracy na rzecz placówek, do których uczęszczają.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze