Reklama

Szpital zerwał współpracę z profesorami? Dyrekcja zaprzecza

26/06/2019 19:57

Zdaniem jednego z przemyskich lekarzy wprowadzane przez dyrekcję szpitala zmiany są niekorzystne dla placówki. Jedną z decyzji miało być zakończenie współpracy ze znanymi kardiologami z Krakowa. Dyrekcja zaprzecza tym rewelacjom i odpiera zarzuty.

Po ostatniej konferencji prasowej na temat zmian personalnych w przemyskim szpitalu z naszą redakcją skontaktował się lekarz z tej placówki, który prosi o zachowanie jego danych do wiadomości redakcji. Nasz rozmówca uważa, że zmiany, które następują w przemyskim szpitalu, wcale nie idą w dobrym kierunku. Wręcz przeciwnie – jego zdaniem trudno je merytorycznie wytłumaczyć.

3 zarzuty

Wśród jego zastrzeżeń można wyróżnić 3 główne. Pierwszy to powoływanie kadry[paywall] kierowniczej bez konkursów. Dotyczy to zarówno szefów oddziałów, jak i zastępcy dyrektora. – Zgodnie z rozporządzeniem ministerstwa, na stanowiska kierownicze nadal obowiązują konkursy ofert – twierdzi przemyski lekarz.

Reklama

Kolejnym zarzutem jest ściąganie do Przemyśla lekarzy ze ściany wschodniej, głównie z Zamościa i Lublina. – Dyrektor w ogóle nie bierze pod uwagę innych ośrodków w Polsce. Z czego to wynika? – dopytuje.

Największą jednak bolączką ma być zerwanie współpracy ze znanymi kardiologami z Krakowa. Współpracowali oni z naszym szpitalem wojewódzkim od kilkunastu lat, to od nich uczyli się przemyscy lekarze i to w dużej mierze dzięki nim przemyska kardiologia zyskała renomę. – Współpracowaliśmy z ośrodkiem uniwersyteckim, wprowadzaliśmy różne nowości. Profesor Dariusz Dudek czy profesor Jacek Legutko to ekstraklasa światowa. Dudek jest szefem Europejskiej Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych, a Legutko polskiej asocjacji. Nie można tej klasy ekspertów tak traktować – podkreśla nasz rozmówca. Jego zdaniem pacjenci, którzy o tym wiedzą, nie chcą się leczyć w Przemyślu i wybierają inne szpitale.

Reklama

Ważny człowiek, a nie pochodzenie

Dyrektor szpitala Piotr Ciompa przyznaje, że konkursów na stanowiska kierownicze nie było i nie będzie, „bo to anachronizm”. – Osoba kierująca danym oddziałem powinna być wybierana z perspektywy całego szpitala, a nie oddziału, którym kieruje. Za integrację w świadczeniach medycznych w szpitalu odpowiada dyrektor i dobiera najwłaściwsze ku temu osoby. Ustawa dopuszcza nieprzeprowadzanie konkursów i zastępowanie ordynatorów kierownikami – zaznacza. 

Co do szpitali, z których pozyskiwani są do współpracy lekarze, dyrekcja zapewnia, że „jedynym i dominującym kryterium jest troska o pacjenta i jakość udzielanych mu w naszym szpitalu świadczeń”. – Nie jest prawdą, że sięgamy jedynie po lekarzy z Lublina czy Zamościa i okolic, ponieważ pracują u nas lekarze z różnych rejonów Polski. Niedawno prowadziliśmy rozmowy z lekarzami z województwa mazowieckiego, współpracujemy również z lekarzami między innymi z Rzeszowa czy Brzozowa – podkreśla zastępca dyrektora do spraw medycznych Kamil Kuć.

Reklama

Zaznacza on, że o jakości pracy świadczy człowiek, a nie miasto, z którego pochodzi.

Współpraca trwa i ma trwać

Odnosząc się do rzekomego zakończenia współpracy z profesorami z Krakowa, K. Kuć twierdzi, że jest to nieprawdą. – Tak samo jak nie jest prawdą, że do tej pory szpital miał jakąkolwiek sformalizowaną współpracę z którymkolwiek ośrodkiem kardiologicznym w Krakowie. Szpital miał jedynie podpisaną umowę na zabezpieczenie dyżurów medycznych w zakresie hemodynamiki z prywatną spółką lekarską, której członkami byli między innymi lekarze na stałe pracujący w Krakowie, ale nie tylko, bo również i w Przemyślu czy w innych miastach Polski – wyjaśnia. Zastępca dyrektora potwierdza natomiast, że szpital nie przedłużył umowy ze wspomnianą spółką. Teraz umowy będą zawierane z każdym lekarzem odrębnie, co ma poprawić nadzór na świadczeniami i „egzekwowanie należytej jakości leczenia”.

Reklama

– Lekarze, w tym z tytułami profesorskimi, którzy w ramach wspomnianej spółki pełnili w szpitalu dyżury, podtrzymują deklarację dalszej współpracy. Co więcej taka współpraca w dalszy ciągu rzeczywiście istnieje i nie jest zagrożona – zapewnia K. Kuć.

– Dzięki pozyskaniu nowych lekarzy poszerzyła nam się możliwość współpracy z innymi ośrodkami uniwersyteckimi. Ze względów organizacyjnych, merytorycznych i historycznych współpraca z lekarzami z ośrodków kardiologicznych z Krakowa jest naturalna i w dalszym ciągu pozostaje naszym głównym kierunkiem. Dodatkowo jednak w przypadkach uzasadnionych, chociażby czasem oczekiwania, poszerzamy zakres współpracy o kolejne wiodące ośrodki kardiologiczne, jak lubelski czy rzeszowski – dodaje.

Reklama

Spróbowaliśmy zweryfikować informację również u zainteresowanych kardiologów. Skontaktowaliśmy się z najbardziej znanymi: prof. Jackiem Legutką i prof. Dariuszem Dudkiem. Ten pierwszy nie chciał na ten temat rozmawiać przez telefon, a drugi nie odpowiedział na przesłaną do niego wiadomość.

 


PB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2019-06-26 20:28:28

    Kardiologia tak w Krakowie jak tez w Aninie była naprawdę dobra ale 30 lat temu.Obecnie tego nie można powiedzieć.Niektórzy wręcz twierdza,ze wówczas dobrzy dzisiaj już z tytułami nie nadają się nawet do wypisywania recept.A w naszym rejonie naprawde dobra jest kardiologia w Rzeszowie tak samo jak kardiochirurgia o wiele wyże stojaca niż kardiologia w Krakowie.Wystarczy posłuchac fachowców z branży.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    pacjent - niezalogowany 2019-06-26 23:12:22

    Dziwne zmiany w są w tym szpitalu. Zatrudnia się osoby z Lublina, Zamościa i innych miast, płacąc Tym lekarzom ogromne pięniądze /podobno 20 tyś. mieśięcznie/. Robią to samo co nasi lekarze za 1/4 conajmniej tej pensji. Czy to mają być oszczędności !!!!!. Chyba kolejne zadłużanie szpitala. Czy nikt nie widzi tej patologii, że lekarz przyjeżdrza na 3 dni, robi to samo co lekarze przemyscy i ma wielką kasę - za 3 dni w tyg, 20 tyś. -to chyba chore ......

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Pacjent - niezalogowany 2019-06-26 23:20:01

    Nasze lekarze to konwaly i niech przyjeżdżają lepsi bo cos umia a nie ci patologia co tam pracuje 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama