Policjanci, strażacy, lekarze, strażnicy miejscy, taksówkarze, piloci, ratownicy medyczni itd. W sylwestrową noc muszą czuwać, by inni mogli świętować. W gronie tych, którzy Sylwestra czy święta spędzają w pracy, są także pracownicy stacji paliw. Tu ruch nigdy nie zamiera.
Mirosław Iwasieczko już dwukrotnie spędził noc sylwestrową na stacji paliw. Pierwszy raz siedem lat temu, drugi – cztery. – Ten dzień traktuję jak normalny dzień pracy. Jakiejś otuchy dodaje mi fakt, że nie tylko my tak mamy. Czasami zaglądną do nas w tę noc strażacy, którzy także mają służbę. Pocieszamy się wzajemnie. To trochę martwa noc, nie ma wyjątkowych zdarzeń czy sytuacji. Ale powiem szczerze, że właśnie wtedy trzeba zachować zwiększoną czujność – mówi[paywall].
– Znacznie większą niż podczas świąt, kiedy ruch jest ogromny. Ludzie w Boże Narodzenie przyjeżdżają na zakupy, wysyłają totolotka lub po prostu umyć auto – zdradził pan Mirosław.
Jan Jakubiec dyżur w Sylwestra miał do tej pory jedynie raz. – W zeszłym roku zmianę miałem akuratnie w pierwszy dzień świąt i właśnie w Sylwestra. Od godziny 19 do 7 rano dnia następnego. Dowiedziałem się o tym miesiąc przed, więc był czas na mentalne przygotowanie się. Wiedziałem, że na zabawę sylwestrową nie pójdę. Pewnie, że szkoda. Kiedy nastała północ, wypiliśmy z kolegą łyk szampana, pożyczyliśmy sobie wszystkiego najlepszego i wróciliśmy do pracy. Co robiliśmy? Sprzątaliśmy, wyszliśmy zobaczyć sztuczne ognie, jakoś zabijaliśmy czas. Ruch zaczyą się dopiero nad ranem, kiedy podjeżdżaly taksówki z klientami, którzy mieli jeszcze ochotę na coś mocniejszego – śmieje się pan Jan.
Obaj w tym roku będą się cieszyć z sylwestrowej zabawy. Nie mają zmiany. – Głowa do góry! W przyszłym roku będzie lepiej! – życzą wszystkim tym, którzy w noc z 31 grudnia na 1 stycznia spędzą w pracy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
I SW!!!!!!!!!!!!