Jako 23-latek Piotr Serwin był w samym centrum wydarzeń Grudnia 1970 na Wybrzeżu. Brał udział w wiecu, który został krwawo stłumiony przez milicję i wojsko. – To był najstraszniejszy dzień – nie kryje.
Grudzień w polskiej historii pełen jest rocznic. Najbardziej wspominaną jest wybuch stanu wojennego, ale mieszkańcy Wybrzeża pamiętają o tragicznych wydarzeniach, które rozegrały się w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie.
Piotr Serwin urodził się w 1947 r. w Hucisku Nienadowskim. W młodości mieskzał w Jaksmanicach. W 1964 r. wyjechał do pracy do Gdyni, gdzie pracował jako stolarz w Stoczni im. Komuny Paryskiej. W tym czasie (1967 – 1969) odbył też 2-letnią służbę wojskową w wojskach desantowych.
Grudzień 1970 r. zmienił jego życie na zawsze. Już przed ogłoszeniem strajku, w powietrzu coś wisiało. Pojawiły się pogłoski, że żywność zdrożeje, wśród ludzi robił się jakiś ruch. Podwyżki głównych artykułów spożywczych zostały ogłoszone z dnia na dzień. Ludzie nie mieli czasu, żeby zrobić zapasy, a zbliżały się święta. To wywołało bunt.
15 grudnia pan Piotr jak zawsze przyszedł do pracy. Od brygadzisty dostał polecenie, aby [paywall]udać się do innej części zakładu i zamówić dostawę tarcicy na cały tydzień. Pojechał rowerem. – Widziałem, że tworzą się grupy, ale nie wiedziałem dlaczego. Gdy wracałem, ludzie połączyli się w jedną grupę i szli przed główną bramę stoczni. Pracownicy zachęcali innych do dołączenia się – wspomina. – Wróciłem na swój wydział i powiedziałem do brygadzisty: idę. Odpowiedział: weź sobie kask, bo nie wiadomo, co może się dziać – opowiada pan Piotr. Na kaskach znajdowały się numery kontrolne. P. Serwin do dziś pamięta swój: 13275.
Robotnicy poszli pod prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gdyni. Utworzył się komitet strajkowy. Wczesnym popołudniem jego przewodniczący oznajmił, że został podpisany strajk okupacyjny i można wracać do zakładu.
W nocy członkowie komitetu strajkowego zostali aresztowani i przewiezieni do Wejherowa. Zawiązał się komitet zastępczy. Robotnicy zagrozili, że jeśli zatrzymani nie zostaną uwolnieni, oni wysadzą stocznię w powietrze. Padła obietnica, że następnego dnia komitet będzie wolny.
– To był najstraszniejszy dzień – nie kryje pan Piotr. – Przychodzimy rano. Stocznia obstawiona przez ZOMO, nie dało się podejść. Zaczęły się przepychanki i szarpanina – wspomina. – Zorganizował się wiec z biało-czerwonymi flagami. Z dwóch helikopterów zrzucano na nas gaz łzawiący. Utworzyliśmy szpaler do Gdyni Osobowej. Zaczęliśmy śpiewać „Jeszcze Polska nie zginęła” i wtedy posypały się strzały z ostrą amunicją. Zrobił się popłoch, każdy uciekał – opowiada.
Od tych strzałów zginął 18-letni Zbigniew Godlewski, pierwowzór bohatera Ballady o Janku Wiśniewskim, którego ciało protestujący nieśli ulicami Gdyni na drzwiach. Śmierć poniosło tego dnia 18 osób. Blisko 600 cywilów i kilkudziesięciu milicjantów było rannych.
Kto mógł się samodzielnie poruszać, uciekał na własnych nogach. Innym pomagali koledzy. Każdy był narażony na to, że zaraz go dosięgnie kula. – Wiem, że i ja mogłem być trafiony – mówi P. Serwin.
Mieszkał w hotelu robotniczym. Wśród mieszkańców panował smutek. Wszyscy byli przejęci tym, co się zdarzyło. Następnego dnia pojawił się komunikat, że osoby pochodzące spoza Gdyni, mogą wracać do swoich rodzin i pozostać u nich do końca roku. Pan Piotr skorzystał z tej okazji. Wracał pociągiem. – W Krakowie nikt nawet nie wiedzieli, co się stało. Stacja Gdańsk nadawała w obrębie 30 kilometrów, dalej nic nie było wiadomo – mówi.
Na początku stycznia 1971 r. P. Serwin wrócił do pracy. Dowiedział się wtedy, że został zwolniony za czynny udział w strajkach. Nie dostał nawet pisemnego wypowiedzenia. Na małej karteczce napisał: „Proszę o ponowne przyjęcie mnie do pracy. Piotr Serwin”. Przełożeni dali mu warunek: ma donosić, jeśli znowu coś się zacznie dziać w zakładzie. Zgodził się, ale była to umowa ustna. Zapewnia, że nigdy nie donosił, a w kwietniu tego samego roku zwolnił się i wrócił do Jaksmanic. Niedługo potem ożenił się i zamieszkał w Siedliskach.
Pracę znalazł w zakładach meblarskich w Przemyślu, a w 1980 r. otworzył własny zakład stolarski. Nie angażował się już w działalność opozycyjną lub polityczną. Przez kilka lat był jeszcze obserwowany przez bezpiekę. – Miałem dużo propozycji wstąpienia do PZPR, obiecywali mi mieszkanie, samochód. Nie zgodziłem się. Rodzice przekazali mi wartości, którym jest wierny do końca – opowiada.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nie ulega wątpliwości że mordowanie z broni palnej własnego narodu było tragedią , złem w najwyższym wymiarze. Niemniej dzisiaj z perspektywy czasu nasuwają się pewne pytania, jak to jest że w tamtych czasach kilku dziesięciogroszowe w najgorszym przypadku kilku złotowe podwyżki powodowały protesty społeczeństwa , klasy robotniczej w szczególności. Pamiętam czasy gdy Gomółka chciał podwyższyć ceny, naprawdę w niewielkim stopniu, pamiętam podwyżki za Gierka które wyprowadzały setki tysięcy robotników na ulice. Robiłem zakupy przedświąteczne i z podziwu nie mogę wyjść jak rosną ceny, jaka drożyzna. I nikt nie protestuje. Ludzie zamarzają w domach , na działkach bezdomni kończą swój marny żywot, szukają jedzenia po śmietnikach, większość społeczeństwa ubiera się po szmatexach, w każdym mieście urządza się wigilie dla potrzebujących gdzie przychodzi od kilku do kilkudziesięciu tysięcy ludzi. I co ? jest DOBRZE, mamy WOLNOŚĆ I DEMOKRACJĘ!
Poruszyłeś sedno sprawy Janie. Drożyzna artykułów spożywczych jest okropna a społeczeństwo wszystko akceptuje.Może dlatego że jakość towarów jest zróżnicowana i biedny może kupić towary w niższej cenie, szynkę zamiast za 50 zł/kg kupi za 15 zl/kg. ,masło zamiast za 6 zł kupi masłopodobne za 1,75 zł i to 170 gr.Ja dodałbym wartości za prąd,gaz, węgiel ,czynsz za mieszkanie ,ceny lekarstw / za komuny w większości bezpłatne/ opieka medyczna - jak nie masz kasy to umierasz, studia-za komuny studia , jeśli byli zdolni to studiowały nawet dzieci z naprawdę biednych rodzin. Czy dzisiaj studiuje dzieci z rodzin biednych? Długo by wymieniać. Należy też wspomnieć o kilku milionach emigrantów zarobkowych.Pisałem o tym wszystkim nie raz i nie dwa. Zdrowia życzę.
https://apkmist.com/showbox-apkThanks for the amazing post and it really helpful and the information which are shared to this article.
Panowie Janowie mnie jak się cos nie podoba to rezygnuję z tego czegoś.Zawsze mozecie znaleść swój "szczesliwy kacik dla siebie" należy tylko wyjechchać i cieszyć sie życiem
Ty "dylu" należysz do tej kasty która takie właśnie rozwiązanie wskazała kilku milionom Polaków? Jeśli tak to mnie nie dziwi twoja propozycja . Z tą rzeczywistością trzeba walczyć a nie wyjeżdżać https://nowiny24.pl/zwloki-na-ul-kopernika-w-przemyslu-to-61letni-bezdomny/ar/c1-14678867
It's always good to hear, "buy one and get one free". But with Seers Cookie Consent you can get many more. I will gladly suggest Seers for its tools to generate a complaint Cookie Policy. Do check out its Cookie Consent Banner; it indicates the level of concern Seers possess for its customer's data.<a href="https://seersco.com/articles/articles/ico-guidance-and-the-pecr-cookie-consent/"> PECR Cookie Consent </a><a href="https://seersco.com/articles/what-is-pecr-privacy/"> PECR Cookie Requirement </a><a href="https://seersco.com/elearning-sales.html"> GDPR E training </a><a href="https://seersco.com/articles/articles/data-protection-impact-assessment-dpia"> data protection impact assessment </a><a href="https://seersco.com/articles/articles/what-is-gdpr-cookie-notice/"> gdpr cookie notice </a><a href="https://seersco.com/cookie-consent-popup-generator.html"> cookie consent popup </a>
It's always good to hear, "buy one and get one free". But with Seers Cookie Consent you can get many more. I will gladly suggest Seers for its tools to generate a complaint Cookie Policy. Do check out its Cookie Consent Banner; it indicates the level of concern Seers possess for its customer's data.https://seersco.com/articles/articles/ico-guidance-and-the-pecr-cookie-consenthttps://seersco.com/articles/what-is-pecr-privacyhttps://seersco.com/elearning-sales.htmlhttps://seersco.com/articles/articles/data-protection-impact-assessment-dpiahttps://seersco.com/articles/articles/what-is-gdpr-cookie-noticehttps://seersco.com/cookie-consent-popup-generator.html
The Institute of Data Protection (IDP) is one of the most forward thinking and advanced learning programmes available for data protection professionals. We represent and support our members, promoting the highest professional standards around data protection and privacy issues.https://www.idp.org
There are some best products related to the mobile are following:<a href="https://www.conxhub.com/Mobile-VOIP" rel="ugc">Mobile Voip</a><a href="https://www.conxhub.com/VOIP-meaning" rel="ugc">Voip Meaning</a>
Piotrek trzymaj sie.
Nie ulega wątpliwości że mordowanie z broni palnej własnego narodu było tragedią , złem w najwyższym wymiarze. Niemniej dzisiaj z perspektywy czasu nasuwają się pewne pytania, jak to jest że w tamtych czasach kilku dziesięciogroszowe w najgorszym przypadku kilku złotowe podwyżki powodowały protesty społeczeństwa , klasy robotniczej w szczególności. Pamiętam czasy gdy Gomółka chciał podwyższyć ceny, naprawdę w niewielkim stopniu, pamiętam podwyżki za Gierka które wyprowadzały setki tysięcy robotników na ulice. Robiłem zakupy przedświąteczne i z podziwu nie mogę wyjść jak rosną ceny, jaka drożyzna. I nikt nie protestuje. Ludzie zamarzają w domach , na działkach bezdomni kończą swój marny żywot, szukają jedzenia po śmietnikach, większość społeczeństwa ubiera się po szmatexach, w każdym mieście urządza się wigilie dla potrzebujących gdzie przychodzi od kilku do kilkudziesięciu tysięcy ludzi. I co ? jest DOBRZE, mamy WOLNOŚĆ I DEMOKRACJĘ!
Poruszyłeś sedno sprawy Janie. Drożyzna artykułów spożywczych jest okropna a społeczeństwo wszystko akceptuje.Może dlatego że jakość towarów jest zróżnicowana i biedny może kupić towary w niższej cenie, szynkę zamiast za 50 zł/kg kupi za 15 zl/kg. ,masło zamiast za 6 zł kupi masłopodobne za 1,75 zł i to 170 gr.Ja dodałbym wartości za prąd,gaz, węgiel ,czynsz za mieszkanie ,ceny lekarstw / za komuny w większości bezpłatne/ opieka medyczna - jak nie masz kasy to umierasz, studia-za komuny studia , jeśli byli zdolni to studiowały nawet dzieci z naprawdę biednych rodzin. Czy dzisiaj studiuje dzieci z rodzin biednych? Długo by wymieniać. Należy też wspomnieć o kilku milionach emigrantów zarobkowych.Pisałem o tym wszystkim nie raz i nie dwa. Zdrowia życzę.