– Nie mogłam uwierzyć, że będą aż takie problemy z rejestracją telefoniczną czy wypisaniem recepty. Raz dzwoniłam cztery dni pod rząd i nie mogłam się dodzwonić. W rejestracji szpitala na Monte Cassino linie wciąż były zajęte. Podobnie było, kiedy próbowałam się dodzwonić do byłej przychodni kolejowej, która teraz jest częścią szpitala. Przecież to nienormalne – alarmuje jedna ze starszych mieszkanek Przemyśla. Nie tylko ona narzeka na podobne problemy.
12 sierpnia br. ogłoszono rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie standardu organizacyjnego teleporady w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. Weszło ono w życie 31 sierpnia br. w związku ze stanem epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 i zaleceniami, aby unikać większych zbiorowisk, gdzie zagrożenie zarażeniem jest największe. Takimi miejscami były i są m.in. przychodnie czy szpitale.
Założenie było słuszne: nie wychodząc z domu, można było[paywall] uzyskać poradę lekarza, e-receptę czy e-zwolnienie. Przepisy dotyczyły także m.in. ustalenia przez lekarza udzielającego teleporady, czy jest ona wystarczająca dla rozwiązania problemu lub poinformowania pacjenta o konieczności stawienia się w przychodni.
Odbywało i odbywa się to na dwa sposoby. Lekarze dzwonią do pacjentów w umówionym przedziale czasowym i wówczasalbo połączenie zostaje nawiązane i teleporada przebiega gładko, albo po kilku nieudanych próbach kontaktu kapitulują, odnotowując to w dokumentacji. Pacjent może przysnąć, nie mieć zasięgu lub rozładowaną baterię. Bywa też, że to pacjent dzwoni do lekarza. Wcześniej musi się na taką rozmowę umówić w rejestracji. Podobnie jak na wypisanie recepty. Co w sytuacji, kiedy nie może się dodzwonić?
– Jak to wygląda w praktyce? Otóż najpierw dzwonię do rejestracji, aby tam umówić się na telefoniczne spotkanie z lekarzem. Jeśli się to uda, proszę go na przykład o wypisanie recepty na leki, które są mi niezbędne. A że mam kardiologiczne przypadłości, leki muszę przyjmować codziennie, rano i wieczorem. Do końca życia. Pewnego razu kończyły mi się. Przez cztery dni z rzędu próbowałam się dodzwonić na Sportową. Kiedy wreszcie mi się udało, usłyszałam od jednej z pań w rejestracji, że nie ma mnie do kogo zapisać. Po czym odłożyła słuchawkę – opowiada wspomniana wyżej przemyślanka.
– Proszę mi powiedzieć, jak mam przeżyć. Lekarze leczą na telefon. To trochę nienormalne, zwłaszcza teraz, kiedy szaleje koronawirus SARS-CoV-2, a niebawem zacznie ten od grypy. Jak lekarz przez telefon zgadnie, czy to COVID-19 czy grypa? – zastanawia się.
Na jakość świadczonych usług w przychodni przy ulicy Sportowej, działającej pod skrzydłami Wojewódzkiego Szpitala im. św. o. Pio w Przemyślu, narzeka nie tylko ona. – Byłem tak kilka razy osobiście. Są tam trzy panie. Jaki jest problem, aby ktoś, kto musi systematycznie zażywać leki, przyszedł z kartką z wypisanymi medykamentami i poprosił o receptę? Ale nie. Najpierw muszą zadzwonić na Monte Cassino, potem odebrać dla mnie kod, przekazać go i dopiero wówczas mogę receptę zrealizować – skarży się przemyślanin.
Nie wszystkie poradnie czy przychodnie tak działają. Nie wszystkie można wrzucać do jednego worka.
– W tej, do której należę, wszystko odbywa się bardzo sprawnie. Byłam umówiona z lekarzem na konkretną godzinę, uzgodnioną wcześniej przez telefon. Z dnia na dzień. Nie miałam problemu z dodzwonieniem się. Przychodząc pod gabinet, musiałam poczekać, aż wyjdzie z niego pacjent. W poczekalni nie mogło być nikogo – powiedziała nam pacjentka innej z przemyskich przychodni.
Dlaczego więc – zdaniem wielu przemyślan – źle dzieje się w przychodni, nad którą kuratelę ma szpital na Monte Cassino? Zapytaliśmy o to kierownika Zespołu Poradni Specjalistycznych ds. organizacyjnych tej placówki Tomasza Zaleszczyka.
– Wszyscy pacjenci naszego szpitala mogą uzyskać e-receptę lub e-skierowanie następującymi drogami: podczas wizyty osobistej u lekarza, w czasie tak zwanej teleporady, poprzez osobiste zamówienie lekarstw lub za pośrednictwem rejestracji Call Center. Dodatkowo każdy pacjent może skorzystać z funkcjonalności, jaką daje Internetowe Konto Pacjenta (IKP). Aplikacja ta umożliwia otrzymanie czterocyfrowych kodów do e-recept i e-skierowań w kilka sekund po ich wystawieniu. Zdaję sobie jednak sprawę, że są osoby, które mają problemy z korzystaniem z tych nowinek technicznych. Mając to na uwadze i dobro wszystkich naszych pacjentów, jeszcze w bieżącym roku planujemy wprowadzić w życie opcję wysyłania SMS-ów i wiadomości e-mail za pośrednictwem wewnętrznych systemów informatycznych szpitala – wyjaśnił.
– Po wdrożeniu tej procedury każdy nasz pacjent kod do e-recepty czy e-skierowania otrzyma natychmiast po ich wystawieniu przez naszego lekarza SMS-em lub e-mailowo, niezależnie od posiadania IKP. Tą drogą możliwe będzie również wysyłanie powiadomień o dacie i godzinie umówionej wizyty u lekarza. W każdej poradni wprowadzamy dla pacjentów konkretny, godzinowy grafik przyjęć. Chodzi o to, aby nikt nie musiał czekać na wizytę czy teleporadę dłużej, niż jest to konieczne. Obecnie wszyscy pacjenci są już umawiani na konkretny dzień i godzinę – zapewnił.
A co z problemami z dodzwonieniem się do rejestracji szpitala?
– Niedawno wdrożyliśmy działania naprawcze. Epidemia koronawirusa spowodowała niemalże rewolucję w sposobie kontaktowania się pacjentów z lekarzami. O ile w całym 2019 roku liczba połączeń przychodzących na nasz Call Center wyniosła 116 tysięcy, tak w bieżącym roku, od stycznia do września, wzrosła do 127 tysięcy. A przed nami jeszcze cały czwarty kwartał. Dyrekcja szpitala na bieżąco monitoruje sytuację z dostępnością do usług zdrowotnych świadczonych na rzecz naszych pacjentów, szczególnie w POZ. Dwa tygodnie temu odbyło się szerokie spotkanie poświęcone między innymi w temu problemowi. Wypracowaliśmy kilka rozwiązań organizacyjnych, które są obecnie wdrażane w życie – podsumował T. Zaleszczyk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jak sie dzwoni na Berdyczów to i są problemy.Wystarczy dzwonek do rejestracji.Ja tak robie w imieniu Dziadka.Podaję nazwy leków i za dzień dwa mam kod.Z dowodem Dziadka idę do apteki gdzie podaje kod i mam leki.Nie rozumiem w czym problem.Owszem recepta jest za dzień dwa ale to przecież normalne.Czego się można przyczepic.Ja nie widzę żadnego powodu
Ja ma dokładnie to samo w przychodni kolejowej, dzwonie wczoraj a pani informuje ze może mnie do rodzinnego lekarza zapisać na 22. 10. Czy chory człowiek może ponad tydzień czekać na wizytę u lekarza rodzinnego, przecież ja nie idę się towarzysko spotkać z panem doktorem!!! A do 22.10 to można albo wyzdrowieć albo umrzeć czekając na wizytę...
Oj wy ludzie nie rozumiecie, pierwszeństwo mają zarażeni wirusem, a reszta może umierać. Tak to działa, wkrótce będzie to co w Bergamo. W końcu trzeba dowieść ludziom jak to władza walczy z wirusem dla dobra nas wszystkich. A to że inne choroby istnieją to nieważne. Liczy się wydźwięk medialny, świat na nas patrzy, WHO i UE i inni którym trzeba coś rzucić. Nigdy nie sądziłem, że ktokolwiek śmie wykorzystywać nasze zdrowie do politycznych gierek i manipulacji.
Artykuł w gazecie nic nie zmieni.Po prostu NIE MA lekarzy.Wszyscy zdziwieni?Nie mają po co tu wracać...
Odniesienie do punktu 5 Gościa-Ludziom wyprzedano za bezcen prawie cały majątek narodowy(Lasów Państwowych i LOTu nie zdążył) a jeden rudy sparciały ryj paraduje ze swoją świtą PO po Brukseli i życzy Polsce wszystkiego najgorszego
Medical & health coursework writing service seekers have been on the rise lately since most learners need Medicine & Health Writing Services , nursing assignment writing services and medicine research writing services.
Polska to bogaty kraj jako jedyny kształci lekarzy za darmo i pozwala im uciec bez odpracowania studiów.
Ptoblem w tym , że lekarze nie przyjmują.
Ja też dzwoniłam wczoraj to mam wizytę dopiero 26 wyzdrowieje 10 razy ale kasę brać to szybko
Do Nbbb.Lekarze się też starzeją, umierają i wyjeżdżają z tego miasta.A nowi wolą Kraków, Warszawę, Wrocław Rzeszów.Także leczą w Polsce, ale nie na ul. Sportowej w Przemyślu...I wcale się nie dziwię, ogólnie młodzież wyjeżdża.
jak nie umiesz pisać po polsku to wypad stąd
Miała być walka z pandemią w obronie ludzi a jest walka z ludźmi w obronie pandemii
Dzwoniąc tam telefon odłożony jest bo po co odbierać telefon pracownicy są w pracy czy nie??
"Ten, kto chce pozostać w dobrym zdrowiu, powinien unikać smutnych nastrojów i zachowywać radosny umysł". L.d.Vinci
I tak to wszystko działa,niektórzy lekarze cieszą się że pacjentów nie widzą a biorą pieniądze za cały miesiąc siedzenia w przychodni i tylko mówią pandemio trwaj jak najdłużej
Ludzie wy nie rozumiecie jak 100 osób dzwoni o 7 rano to linia jest zajęta, zadzwońcie po godzinie 12 na pewno się dodzwonicie
Wierz mi wolałbym pracować normalnie. Nie pisz bzdur!
Zna może ktoś,,lekarza" Jakub Trzmielewski ? I mógłby wyrazić opinię ?
Najwyższa pora odsunąć od koryta niekompetentna pisowską "władzę".Rząd nie panuje nad niczym kompromitując się coraz bardziej.1. Minister zdrowia mówi w radiu, że maseczki nic nie dają, ale kiedy tylko jego znajomi zaczynają nimi handlować od razu są niezbędne.2. Ten sam minister, który mówi, żeby nie jeździć za granicę, bo to niebezpieczne sam jedzie za granicę na wakacje.3. Ten sam minister, który drugi raz jest chory!4. Premier, który przed wyborami mówi, że wirus jest tak groźny, że nie da się zrobić wyborów, tuż po pierwszej turze szybko dymisjonuje wirusa i zachęca starszych do tłumnego pójścia na wybory, bo już wirus przestał być groźny!5. Ludziom zamknięto cmentarze a jeden karakan ze swoją świtą paraduje po cmentarzu przed kamerami6, Ten sam karakan, który paraduje bez maski na miesięcznicy, kiedy ludzie dostają mandaty za ich brak.7. Ludzie czekają kilka dni na wynik testu a poseł pisu wystarczy, że zakaszle i ma wynik za dwie godziny. 8, Nie zapominajmy o tych co umierają przed szpitalami, bo rząd jest bardzo dobrze przygotowany9. Ludzie maja zakaz wstępu do własnych dzieci w szpitalu a poseł pisu z covidem wchodzi sobie do babci w szpitalu podczas obowiązywania zakazu odwiedzin jakby nigdy nic...10. Kiedy było 40 chorych zamknęli ludzi w domach iładowali mandaty, kiedy jest 6500 chorych można wszystko: chodzić na wesela, na stadiony, do teatrów, kin itd itpNARODZIE OBUDŹ SIĘ W KOŃCU. STOP NIEKOMPETENCJI PISU!A w międzyczasie jeden wiceminister przepier... 70 milionów naszych pieniędzy i nic mu się nie dzieje... A drugi robi wałek na respiratorach na 160 milionów(!!!) i też mu włos z głowy nie spadł.
nie chce się łapiduchom pracować? to do walki z pandemią albo w kamasze !
a teraz wałki robi inny rudy sparciały żadna różnica
Problem w tym Panie Tadeuszu ze w cywilizowanym swiecie nie czeka sie ani dnia na rezepte tylko gora 10 minut
Jak sie dzwoni na Berdyczów to i są problemy.Wystarczy dzwonek do rejestracji.Ja tak robie w imieniu Dziadka.Podaję nazwy leków i za dzień dwa mam kod.Z dowodem Dziadka idę do apteki gdzie podaje kod i mam leki.Nie rozumiem w czym problem.Owszem recepta jest za dzień dwa ale to przecież normalne.Czego się można przyczepic.Ja nie widzę żadnego powodu
Ja ma dokładnie to samo w przychodni kolejowej, dzwonie wczoraj a pani informuje ze może mnie do rodzinnego lekarza zapisać na 22. 10. Czy chory człowiek może ponad tydzień czekać na wizytę u lekarza rodzinnego, przecież ja nie idę się towarzysko spotkać z panem doktorem!!! A do 22.10 to można albo wyzdrowieć albo umrzeć czekając na wizytę...
Oj wy ludzie nie rozumiecie, pierwszeństwo mają zarażeni wirusem, a reszta może umierać. Tak to działa, wkrótce będzie to co w Bergamo. W końcu trzeba dowieść ludziom jak to władza walczy z wirusem dla dobra nas wszystkich. A to że inne choroby istnieją to nieważne. Liczy się wydźwięk medialny, świat na nas patrzy, WHO i UE i inni którym trzeba coś rzucić. Nigdy nie sądziłem, że ktokolwiek śmie wykorzystywać nasze zdrowie do politycznych gierek i manipulacji.