Reklama

To miejsce jest dowodem, że człowiek może stać się potworem

10/09/2015 15:42

Ponury i tajemniczy las w Świętoniowej, zwany Dębrzyną, ma długą i smutną historię. W latach 40. zostało tutaj zamordowanych wielu ludzi wracających z przymusowych robót w Niemczech. Co roku, w pierwszą niedzielę września, w tym miejscu odprawiana jest msza święta za wszystkich, którzy stracili tutaj życie.

– Zgromadziliśmy się, by przeżywać w tej modlitewnej atmosferze pamięć o tych, którzy zostali tutaj zamordowani w bestialski sposób. Tu leżą ich ciała. Równocześnie chcemy snuć refleksje na temat człowieczeństwa, bo na pewno nasunie nam się myśl o tym, jakim może stać się człowiek, który stracił wiarę w Boga, który odrzucił boże przykazania. Bo to miejsce jest tego dowodem, że człowiek rzeczywiście może stać się potworem dla innych ludzi – mówił podczas odprawionej 6 września mszy św. ks. prałat Józef Krupa[paywall]. 


fot.Barbara Chmura
Na mszę świętą licznie przybywają mieszkańcy różnych miejscowości.

Reklama

Na mszę św. w Dębrzynie co roku przybywają licznie nie tylko mieszkańcy Świętoniowej i Grzęski, ale także ludzie z dalszych miejscowości. W tym miejscu straciło życie wielu ludzi, których tożsamość nie została nigdy zidentyfikowana. Wracali pociągami z przymusowych robót w Niemczech. Nie dotarli do domów, ponieważ dróżnik kierował pociągi na bocznicę, na której czekali bandyci. Okradali podróżnych ze wszystkiego. Później mordowali, a nagie ciała pozostawiali w Dębrzynie. 


fot.Barbara Chmura

Kilka lat temu w lesie wybudowano ołtarz oraz postawiono pomnik: dwa splecione cierniem krzyże. Pod nim stoi kamień z napisem „Człowiek – człowiekowi”. Napis, który mówi wszystko, bo to człowiek człowiekowi zgotował taki los. Najsmutniejsze jest to, że mordowali bliscy, sąsiedzi. Starsi ludzie, którzy pamiętają tamte czasy, znają nazwiska niektórych oprawców. Wiedzieli to także 70 lat temu, ale każdy bał się mówić głośno o Dębrzynie. Mieszkańcy Świętoniowej i wielu innych miejscowości przetrwali wojnę i przymusowe roboty w Niemczech. Wracając, niektórzy z nich widzieli z pociągu swoje domy. Nie zdążyli jednak ujrzeć swoich rodzin. 

Reklama


fot.Barbara Chmura
bc
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    renata - niezalogowany 2015-09-10 18:51:24

    sami swoi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gg - niezalogowany 2015-09-12 22:10:40

    KRYPTOREKLAMA

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości