Teren przylegający do biblioteki miejskiej od dawna wzbudza w mieście wiele skrajnych emocji. Nic więc dziwnego, że gdy na pas zieleni wprowadzono sprzęt budowlany, w okolicy ul. Makary temperatura znów podniosła się o kilka stopni.
Ostatnia aktywność miasta na pasie zieleni, stanowiącym swego rodzaju łącznik pomiędzy ulicą Jana Pawła II i os. Pułaskiego, zakończyła się awanturą, budową ogrodzenia i wyrokiem sądu w trybie wyborczym. Wówczas poszło o plan stworzenia czytelni na świeżym powietrzu, jaki zgłoszony został w ramach budżetu obywatelskiego, oraz o roszczenia do tego terenu jednej ze wspólnot lokatorskich na os. Pułaskiego. W połowie kwietnia na spornym terenie pojawił się sprzęt budowlany, ale – jak się okazuje – działania prowadzone na tej działce niewiele mają wspólnego zarówno z czytelnią, jak i konfliktem o dojazd pomiędzy urzędem miasta i wspólnotą jednego z bloków na osiedlu[paywall].
– Prowadzone prace miały związek z wymogami bezpieczeństwa przeciwpożarowego – informuje Iga Kmiecik, rzecznik prasowy jarosławskiego ratusza. – Zostało wykonane konieczne utwardzenie pasa terenu, który w sytuacjach awaryjnych umożliwi strażakom dostęp do budynku przy ulicy Makary.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze