Patrząc na ilość medali w najważniejszych dla tej dyscypliny sportu zawodach w Polsce i Europie, można zaryzykować stwierdzenie, że Tomasz Jastrząbek zdobył już wszystko i może mu brakować motywacji. Nic z tych rzeczy! Wciąż nie ma dość, wciąż chce wygrywać... I wygrywa!
Pochodzący z podprzemyskich Duńkowiczek, T. Jastrząbek jest bez wątpienia najbardziej utytułowanym sportowcem w nadsańskim mieście. Jest m.in. dwukrotnym mistrzem Europy, wielokrotnym mistrzem Polski. Znakomite były dla niego ostatnie lata. Obfite w sukcesy. Największymi i najważniejszymi było zdobycie złotych medali – rok po roku (2021, 2022 r.) – semi-auto podczas Mistrzostw Europy (Long Range European Championship).
– Dwa lata temu zdobyłem złoty medal oraz tytuł mistrza Europy semi-auto podczas Indywidualnych Mistrzostw Europy, a także drużynowo. W zeszłym roku sięgnąłem po tytuł wicemistrza Europy F-Class semi-auto open w Indywidualnych i Drużynowych Mistrzostwach Europy. Ogromnie mnie to cieszy, bo nikt nigdy na Podkarpaciu takiego wyniku nie osiągnął
Reklama
– powiedział.
Jakie są zasady rozgrywania Drużynowych Mistrzostw Europy? Otóż w czasie 18 minut strzela się na trzech dystansach – 300 m, 600 m oraz 800 m z pozycji leżącej po 10 strzałów na każdym z dystansów w dwuosobowych drużynach. Suma punktów z wszystkich trzech dystansów daje wynik końcowy. Wiadomo, że aby zdobyć tytuł, trzeba uzyskać najlepszy wynik w całym trójboju.
W ub.r. pan Tomasz został także mistrzem Polski semi-auto na najdłuższym dystansie – 1000 yardów. Mistrzostwa Polski F-Class odbyły się od 3 do 5 czerwca br. na strzelnicy „Casull” w Skarżysku-Kamiennej. – 1000 jardów to najdłuższy dystans rozgrywany na zawodach rangi Mistrzostw Polski F-class, a co za tym idzie – to najbardziej prestiżowy tytuł mistrza Polski – wyjaśnił pan Tomasz. Sukces powtórzył w br.
1 i 2 czerwca br. odbyły się Dalekodystansowe Mistrzostwa Polski F-Class, także w Skarżysku-Kamiennej. Pan Tomasz czterokrotnie stawał na podium. Zdobył tytuł mistrza Polski na dystansie 600 m semi-auto oraz wicemistrzowskie na dystansie 800 m semi-auto open oraz w trójboju 300 – 600 – 800 semi-auto i trójboju 300 – 600 – 800 semi-auto open.
– Warunki były bardzo ciężkie ze względu na zmieniający się wiatr, ciężko było zobaczyć porywy wiatru, które zmieniały się co kilka sekund. Wielką sztuką jest „zobaczyć wiatr”, jego siłę oraz kąt pod jakim wieje w odległości 600 czy 800 metrów od siebie, a to jest niezbędne do oddania celnych strzałów. Zawodnicy dopisali, gdyż przyjechała cała polska czołówka strzelectwa dalekodystansowego. Byli również zawodnicy z innych krajów, jak choćby z Litwy i Słowacji
Reklama
– powiedział T. Jastrząbek, dodając na koniec:
– Strzelectwo dalekodystansowe jest coraz popularniejszą dziedziną sportu, co widać po ilości nowych nazwisk na listach startowych. Zachęcam wszystkich do spróbowania swoich sił, a tych, którzy mieli już kontakt z bronią, do szlifowania umiejętności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze