Sytuacja wszystkich szpitali powiatowych w Polsce jest bardzo zła. Także tego nad Mleczką, zawiadywanego przez Starostwo Powiatowe w Przeworsku. – Musimy podjąć drastyczne kroki i likwidować oddziały, które są najbardziej kosztowne, i które nie mają odpowiedniego obłożenia – powiedział starosta przeworski Dariusz Łapa.
Jak poinformował Portal Samorządowy w materiale przygotowanym przez Karinę Knorps-Tuszyńską „Szpitale powiatowe w kryzysie. Na horyzoncie niewypłacalność i zamykanie placówek”, ekspertki Związku Powiatów Polskich Bernadeta Skóbel i Katarzyna Sekuła przygotowały raport dotyczący sytuacji finansowej szpitali powiatowych w 2024 r. Powstał w oparciu o dane ze wstępnych sprawozdań o finansach podmiotów wykonujących działalność leczniczą z sektora publicznego, które szpitale publiczne mają obowiązek sporządzić i przekazać w systemie Centrum e-Zdrowia. W raporcie przypomniały, że szpitale powiatowe są w zdecydowanej większości finansowane ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia. Kontrakty z NFZ stanowią główne źródło przychodów, osiągając średnio 93 procent ich przychodów netto ze sprzedaży. W związku z tym szpitale mają bardzo ograniczoną elastyczność w zarządzaniu finansami. Jakiekolwiek opóźnienia w płatnościach przez NFZ, zmniejszenie kontraktu czy wprowadzenie niekorzystnych zmian systemowych mogą szybko prowadzić do pogorszenia ich sytuacji finansowej szpitali. Często jedynym rozwiązaniem jest zadłużanie.
Trudną sytuację szpitali powiatowych w Polsce potwierdzają liczby: koszty działalności operacyjnej badanych 219 szpitali powiatowych przekroczyły w 2024 r. 29,2 mld zł, z czego największą część stanowiły wynagrodzenia (40,5 procent wszystkich kosztów operacyjnych) oraz usługi obce (30,6 procent). Przychody nie pokrywają kosztów działalności – łączna strata netto badanych podmiotów wyniosła ponad 772 mln zł, a strata ze sprzedaży przekroczyła 1,36 mld zł. Ponad 82 procent szpitali wykazało stratę na działalności podstawowej. 56 szpitali z badanych 219 ma dług przekraczający wartość ich majątku[paywall].
Bardzo źle się dzieje w Szpitalu Powiatowym w Przeworsku, co potwierdził starosta przeworski D. Łapa. Kwota zobowiązań wymagalnych przekroczyła kilka milionów złotych.
– W przypadku naszego szpitala, niestety, musimy podjąć decyzję o likwidacji dwóch oddziałów – neonatologii i położnictwa. Jeśli mamy dziesięć urodzeń miesięcznie przy obłożeniu prawie trzydzieści położnych i lekarze, to nie ma to prawa się bilansować. Strata finansowa na tych dwóch oddziałach ponad dwa miliony złotych za cztery miesiące w tym roku
Reklama
– powiedział starosta D. Łapa.
– Z podobną sytuacją będzie się musiało zmierzyć wiele samorządów lokalnych. Bliskość, bo przecież Jarosław i Łańcut są blisko Przeworska, innych placówek zdrowia powoduje, że mieszkanki naszego powiatu rodzą także tam. Jest konkurencja i jest niż demograficzny. Ta dwa elementy sprawiają, że nie jesteśmy w stanie funkcjonować non stop na tak potężnym minusie
– dodał.
Władze powiatu nie chcą jednak doprowadzić do sytuacji zwolnień grupowych. Będą próbować osoby z wspomnianych dwóch oddziałów jakoś „zagospodarować” w placówce.
– Daliśmy sobie szansę przez rok, aby cokolwiek na naszej porodówce się zmieniło. Nic nie drgnęło. Moim i całego zarządu priorytetem jest znalezienie pracy przede wszystkim paniom położnym. To około 30-osobowa grupa. Lekarze z pewnością dadzą sobie radę. Ci, którzy mogą już przejść na emeryturę, przejdą. Prowadzimy także rozeznanie rynku. Szukamy dla pań najlepszych rozwiązań i jest zrozumienie z ich strony
– zapewnił D. Łapa.
Czy jest coś, co mogłoby ewentualnie zmienić sytuację i uratować szpitale powiatowe? Zdaniem starosty przeworskiego, jest.
– To decyzja polskiego rządu, aby płacić za gotowość. Cały czas to powtarzamy jako samorządowcy lokalni. Żeby nie płacić za wykonania, a za gotowość przyjęcia kobiety do porodu. Takie stanowisko forują przede wszystkim powiaty bieszczadzkie. Takie stanowisko przyjmiemy 27 czerwca na konwencie wójtów, starostów i burmistrzów. Czy jest na to szansa? Równo rok temu, kiedy spotkaliśmy się z przedstawicielami resortu zdrowia, zapewniono nas, że jest. Teraz sprawa ucichła. Będziemy chcieli dogadać się z innymi powiatami w sprawie ustalenia priorytetów oddziałowych. Aby jeden szpital specjalizował się w danej dziedzinie, drugi czy trzeci w innych. Nie chcemy już dalej konkurować, a wybrać taką drogę, aby współpracować. Aby nie doprowadzić do bankructw naszych powiatowych szpitali
– podsumował D. Łapa, dodając, że w przeworskim szpitalu chcą postawić na: geriatrię, ortopedię czy chirurgia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze