Reklama

Trwa zbiórka pieniędzy na dom dla Reni i Jerzego

27/01/2019 20:00

Siła miłości tego małżeństwa jest ogromna. Mąż po udarze i żona, która chce wywalczyć dla rodziny lepsze warunki bytowe. Możemy pomóc w realizacji tego celu choćby niewielką wpłatą.

O trudnej sytuacji państwa Renaty i Jerzego Płoskoniów napisaliśmy jako pierwsi w grudniu. Poinformowali nas o tym przyjaciele małżeństwa, którzy postanowili im pomóc. Latem 2012 r. pan Jerzy doznał udaru niedokrwiennego lewej półkuli mózgu. Z tego powodu ma niedowład prawej strony ciała i przestał mówić.

 

Dwa razy zapowiadali hospicjum

Lekarze przewidywali, że mężczyzna pozostanie w stanie wegetatywnym. Tak się jednak nie stało – po 7 tygodniach pan Jerzy wyszedł ze szpitala o własnych siłach, choć przy pomocy czwórnogu.

Po trzech latach nastąpiło nagłe i do tej pory niewyjaśnione pogorszenie jego stanu. Pojawiły się: niewydolność krążenia mózgowego, padaczka, cukrzyca, nadciśnienie, przewlekła niewydolność nerek. Lekarze znów zapowiadali: – Proszę znaleźć hospicjum, tylko opieka paliatywna tu została.

Reklama

Ale i tym razem się pomylili. Kolejna wywalczona rehabilitacja przywróciła mężczyznę do jako takiej sprawności, choć nie udało się odrobić tego, co w czasie przed kryzysem. Pan Jerzy ciągnie jedną nogę za sobą, ale przynajmniej o kuli jest w stanie poruszać się po domu. Uszkodzony został ośrodek mowy, więc porozumiewanie się z nim przypomina dziś kalambury.

 

Dla siebie bym nie walczyła

Małżeństwo mieszka w starym, około 180-letnim domu. – Ściany próchnieją, zaczynają się obsypywać, to samo z belkami pod dachem. Zamarzająca zimą woda była utrapieniem. Pięć lat temu na ścianach położyłam płyty kartonowo-gipsowe. Okazuje się, że nie pomogły one w utrzymaniu temperatury – wylicza pani Renata.

Reklama

W grudniu wolontariusze Szlachetnej Paczki pomogli nieco odremontować i ocieplić dom. – Jest cieplej, ale nie ciepło – mówi kobieta.

Wszyscy zgodnie uznali, że stan budynku jest tak zły, że nie ma sensu go remontować. Dużo łatwiej i taniej będzie postawić nowy, niewielki dom. Takie zresztą plany towarzyszyły rodzinie do momentu udaru pana Jerzego. Choroba zupełnie odmieniła ich życie. – Na utrzymanie nam jakoś starcza, ale nie jesteśmy w stanie odłożyć na budowę – mówi jego żona.

Przyjaciele są gotowi pomóc w tych pracach. Na tę chwilę potrzeba ok. 70 tys. zł na materiały i formalności. Zebrano już prawie 25 tys. zł, a więc cel jest jak najbardziej do osiągnięcia.

Reklama

– Dla siebie bym nie walczyła, nie próbowała, ale chciałabym pokazać mężowi, że dla niego dam radę wywalczyć wszystko. Pokazać tym wszystkim, którzy się dziwili, że możemy iść razem do sklepu, którzy radzą mi go oddać do hospicjum czy Zakładu Opieki Leczniczej, że postawiłam go na nogi i że inni pomogą mi zrobić jeszcze więcej – mówi pani Renata.

Trzymamy kciuki i zachęcamy do wsparcia. Pomóc można dokonując wpłaty przez stronę

zrzutka.pl/c2s8ha

lub bezpośrednio na konto: 06 1750 1312 6885 4334 3204 8988.

Można również przekazywać materiały budowlane oraz drewno na opał i trwałą żywność.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    stanley - niezalogowany 2019-01-28 13:38:58

    Gdzie Państwo mieszkają - może jakieś namiary

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama