Do wypadku z udziałem dwóch policyjnych radiowozów doszło dziś (14 bm.), przed g. 5 rano na ul. Warszawskiej w Tarnobrzegu. Policjanci usiłowali zatrzymać w bezpośrednim pościgu kierującego hondą, który zlekceważył sygnał funkcjonariuszy informujący o zamiarze kontroli drogowej.
Pościg zainicjowało zdarzenie na terenie województwa świętokrzyskiego. Na jednej z ulic Sandomierza dziś około 4 nad ranem kierowca hondy otrzymał od policji sygnał do zatrzymania się, ale zignorował go i zaczął uciekać. Sandomierscy policjanci ruszyli za nim. Brawura kierowcy hondy stanowiła zagrożenie dla innych użytkowników ruchu. Mężczyzna zmuszał prawidłowo jadące pojazdy do różnych manewrów, chcąc uniknąć zderzenia. W końcu doprowadził do kolizji z fiatem ducato,którego kierowca czekał na zmianę świateł na skrzyżowaniu. Mimo to nadal próbował uniknąć zatrzymania.
Sandomierscy policjanci kontynuowali pościg za uciekinierem, po przekroczeniu granicy województwa dołączyli do nich funkcjonariusze z Tarnobrzega. Na ul. Warszawskiej w Tarnobrzegu pirat drogowy ominął jeden z radiowozów tarnobrzeskiej jednostki i z impetem wjechał w drugi .
Kierowca hondy i jadący z nim pasażer (26 i 25 lat) wysiedli z auta i ruszyli dalej pieszo. Ostatecznie zostali jednak ujęci przez podążających za nimi policjantów. W efekcie pościgu rannych zostało 3 funkcjonariuszy (1 z KPP w Sandomierzu i 2 z KMP w Tarnobrzegu) oraz pasażer hondy.

fot.KMP Tarnobrzeg
Policjanci i pasażer hondy trafili do szpitali, gdzie pozostają pod opieką lekarską.

fot.KMP Tarnobrzeg
Brawura uciekającego przed policją kierowcy hondy miała fatalne skutki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ostatnie wydarzenia z udziałem policji jednoznacznie świadczą,ze poziom wyszkolenia szczególnie do działań ekstermalnych jest żenująco niski tak w grupach specjalnych jak też zwykłych policjantów.Albo nieodpowiedni sprzęt i tarcze i kamizelki odporne jedynie na proce albo wyjątkowa nonaszalancja ale przełożonych nie zdających sobie sprawy z zagrożenia. Kupą mości panowie już od dawna się nie sprawdza.Najwyższy już czas na profesjonalizm zawodowy a nie tylko reprezentacyjny w wymyślaniu ozdób do mundurów.
sie wyklepie
Ostatnie wydarzenia z udziałem policji jednoznacznie świadczą,ze poziom wyszkolenia szczególnie do działań ekstermalnych jest żenująco niski tak w grupach specjalnych jak też zwykłych policjantów.Albo nieodpowiedni sprzęt i tarcze i kamizelki odporne jedynie na proce albo wyjątkowa nonaszalancja ale przełożonych nie zdających sobie sprawy z zagrożenia. Kupą mości panowie już od dawna się nie sprawdza.Najwyższy już czas na profesjonalizm zawodowy a nie tylko reprezentacyjny w wymyślaniu ozdób do mundurów.