Zwykle uważa się, że wykonywanie pisanek wielkanocnych to zajęcie dla kobiet i dziewcząt. Tak przynajmniej było dawniej. W tym roku jednym z laureatów konkursu na pisanki, który zorganizowało Centrum Kulturalne w Przemyślu, jest Józef Lewkowicz, twórca ludowy ziemi lubaczowskiej z Nowego Sioło koło Cieszanowa.
Pan Józef zajmuje się malarstwem, rzeźbą w drewnie i kamieniu (tym sławnym, bruśnieńskim) oraz drapaniem pisanek, które wykonuje już od ponad trzydziestu lat. – Jestem tradycjonalistą i uznaję tylko pisanki wykonane techniką rytową, czyli drapaną albo batikową – mówi Józef Lewkowicz.– Również motywy, które umieszczam na pisankach, pochodzą z tradycji. Już dziesięć wieków temu ludzie umieszczali na jajkach symbole gwiazd, słońca i przyrody, co wiązało się z ich wierzeniami. To żmudna i precyzyjna praca, wymagająca wiele cierpliwości. Przy jednej pisance trzeba nieraz spędzić nawet sześć godzin. Kiedyś naliczyłem, że na jednym jaju zrobiłem tysiąc dwieście drapnięć, czyli pojedynczych drobniutkich kresek. Ponieważ tyle nie zmieściłoby się na jajku kurzym, wykorzystuję gęsie, które są większe. Do zdobienia pisanek używam różnych nożyków i skrobaków. Niektórzy używają wierteł dentystycznych, ale ja uważam, że to już nie jest tradycja, tylko praca mechaniczna. Swoją wiedzę i zainteresowania staram się przekazać innym. Żeby sztuka ludowa nie zginęła, jeżdżę po szkołach, opowiadam o tradycji i pokazuję swój warsztat. Mam już nawet kilku uczniów, ale generalnie młodzi nie za bardzo się do tego garną – podsumowuje J. Lewkowicz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Fantastyczny człowiek duma regionu wielki szacunek pozdrawiam
Fantastyczny człowiek duma regionu wielki szacunek pozdrawiam