W Szkole Podstawowej w Stubnie odbyło się uroczyste otwarcie „Izby Pamięci Stubieńskich Zesłańców Sybiru”. Projekt został sfinansowany ze środków Fundacji Orlen, w ramach programu „Moje miejsce na Ziemi”.
Lokalne miejsce pamięci to efekt współpracy wielu osób i instytucji. Projekt zrealizowało stowarzyszenie „Wspólny Cel” wespół z Gminną Placówką Kultury oraz Szkołą Podstawową w Stubnie, w której powstała Izba Pamięci. W uroczystym otwarciu Izby Pamięci uczestniczyli[paywall] członkowie rodzin sybirackich oraz władze samorządowe z wójtem gminy Ryszardem Adamskim – inicjatorem projektu.
– Ideą przewodnią izby jest upamiętnienie mieszkańców Stubna, którzy 10 lutego 1940 roku zostali wywiezieni na Sybir. W ramach projektu powstała wystawa poświęcona tragicznym wydarzeniom, które dotknęły miejscową ludność w okresie II wojny światowej. Ekspozycja zawiera zdjęcia, pamiątki oraz spisane wspomnienia sybiraków. Dzięki takim działaniom mieszkańcy gminy, a zwłaszcza młode pokolenie, mogą poznać historię i tragiczne losy naszych mieszkańców – mówi dyrektor Gminnej Placówki Kultury w Stubnie Danuta Ochenduszkiewicz.
– Wystawa jest dostępna dla chętnych, z zachowanymi zaleceniami służb sanitarnych – dodaje. Na uroczystość otwarcia wystawy młodzież ze Szkoły Podstawowej w Stubnie przygotowała montaż słowno-muzyczny, w którym przedstawione zostały wspomnienia sybiraków. Uczniowie recytowali wiersze, nie zabrakło także pieśni. W ramach tego przedsięwzięcia zorganizowano także dwa konkursy plastyczne: „Laurka dla sybiraka” i „Niepokonani – Losy Polaków na Syberii”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Z tą wywózka na Syberię z naszego regionu to trochę nie tak .Wysiedleniu podlegali rodziny zamieszkałe w pasie 800m od granicy.Dodatkowo do tej grupy zaliczono około 30 000 polskich mieszkańców z okolic Jasła,Przemyśla i Lwowa.Nie pojechali na Sybir a osiedlono ich w rejonie Kiszyniowa ,Odessy i innych miejscowosci w tamtym rejonie.Deportowani mogli zabrać ze sobą swój cały majątek ruchomy czym to wysiedlenie różniło się zasadniczo od pozostałych.Na Syberie z naszego regionu wysiedlono bardzo mało osób.Wszyscy co mówią,ze wrócili z Syberii to owszem wrócili ale z rejonu Kiszyniowa i Odessy. Tych co wrócili z Sybiru można policzyć na palcach jednej ręki i juz dawno nie żyją
Z tą wywózka na Syberię z naszego regionu to trochę nie tak .Wysiedleniu podlegali rodziny zamieszkałe w pasie 800m od granicy.Dodatkowo do tej grupy zaliczono około 30 000 polskich mieszkańców z okolic Jasła,Przemyśla i Lwowa.Nie pojechali na Sybir a osiedlono ich w rejonie Kiszyniowa ,Odessy i innych miejscowosci w tamtym rejonie.Deportowani mogli zabrać ze sobą swój cały majątek ruchomy czym to wysiedlenie różniło się zasadniczo od pozostałych.Na Syberie z naszego regionu wysiedlono bardzo mało osób.Wszyscy co mówią,ze wrócili z Syberii to owszem wrócili ale z rejonu Kiszyniowa i Odessy. Tych co wrócili z Sybiru można policzyć na palcach jednej ręki i juz dawno nie żyją