60-letni mieszkaniec Pruchnika wykorzystał chwilową nieobecność właściciela sprzętu i wyniósł z jego garażu wartą prawie 800 zł pilarkę spalinową.
Do kradzieży elektronarzędzia doszło na jednej z posesji w Pruchniku. Sprawca, korzystając z nieobecności gospodarza, wtargnął przez niedomknięte drzwi do garażu i wyniósł elektronarzędzie. Własciciel szybko zauważył brak w inwentarzu i sprawę zgłosił na policję. Wartość pilarki wycenił na 790 zł. Funkcjonariusz ustalili, że związek ze sprawą może mieć inny mieszkaniec Pruchnika. W zabudowaniach gospodarczych 60-latka nie odnaleźli jednak zaginionego sprzętu. Zatrzymano podejrzewanego mężczyznę, który w tym czasie miał prawie promil alkoholu we krwi. Po wytrzeźwieniu przyznał się do winy i wyjawił, gdzie znajduje się pilarka. Elektronarzędzie schował w sianie, znajdującym się w jego stodole. Teraz mężczyźnie grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze