Obywatel Ukrainy posiadał fałszywy dowód rejestracyjny pojazdu. Zatrzymano go na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Korczowej. Teraz poniesie odpowiedzialność karną.
W trakcie kontroli granicznej funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej ujawnili, że 28-letni Ukrainiec samowolnie dopisał się w dokumencie jako współwłaściciel pojazdu oraz potwierdził to fałszywą, urzędową pieczęcią. Zgodnie z przepisami osoba, która dopuściła się fałszowania dokumentu, podlega odpowiedzialności karnej. Sprawę do dalszego prowadzenia przekazano policji z Radymna. W pierwszym półroczu br. jest to już 8. tego typu przypadek, ujawniony na przejściu granicznym w Korczowej, a 36. wykryty na podkarpackiej polsko-ukraińskiej granicy. Fałszerstwa polskich dowodów rejestracyjnych pojazdu polegają na dopisywaniu współwłaściciela (ob. Ukrainy) i potwierdzaniu tego fałszywym odciskiem pieczęci urzędowej. Celem tego typu fałszerstw są zwolnienia podróżnego z opłat celnych na Ukrainie. Zgodnie z procedurą wpisu osób figurujących w polskim dowodzie rejestracyjnym dokonuje uprawniony polski urząd, następnie potwierdza to pieczęcią urzędową. Samowolne dokonywanie jakichkolwiek zmian w dokumencie wypełnia znamiona przestępstwa jego fałszowania i pociąga za sobą odpowiedzialność karną.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze