W ubiegłym tygodniu funkcjonariuszowi Straży Granicznej wpadł w oko dokument, na podstawie którego chciał wjechać do Polski 32-letni mężczyzna.
Wynikało z niego, że jest on obywatelem Rumunii, ale podczas szczegółowej analizy zakwestionowanego dowodu osobistego wyszło na jaw fałszerstwo. Podróżny miał natomiast w bagażu swój prawdziwy dokument – paszport świadczący o tym, że jest obywatelem Ukrainy. Ukrainiec przyznał się do wykorzystania podrobionego dokumentu i dobrowolnie poddał karze pozbawienia wolności na okres 6 miesięcy z warunkowym zawieszeniem na 2 lata. Straż Graniczna wydała decyzję o odmowie wjazdu, a następnie skierowała cudzoziemca na Ukrainę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze