We wtorek, 25.07 br. technicy naprawiający uszkodzoną klimatyzację w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Szpitala Wojewódzkiego im. św. Ojca Pio na Monte Cassino w Przemyślu, w kratce klimatyzatora odkryli ukrytą kamerę.
„Oko” kamery skierowane było prawdopodobnie na lodówkę i szafkę z lekami do reanimacji, lekami zwiotczającymi mięśnie i adrenaliną. Trudno na tym etapie ustalić czy ukryta kamera obejmowała także salę i łóżko do reanimacji i pierwszej pomocy.
Wiadomość obiegła Przemyśl w środę wieczorem, a już w czwartek podały ją media ogólnopolskie. Obecność ukrytej kamery na sali reanimacyjnej potwierdził lekarz dyżurny. Kto ją zainstalował? Dlaczego to zrobił? Czy była ona aktywna? Jeżeli tak, to kto rejestrował i analizował nagranie z miejsca tak intymnego i newralgicznego dla pacjenta i służb medycznych? Jakie działania podejmą władze szpitala? Czy sprawa nabierze biegu prawnego?
Zadamy te pytania dyrekcji szpitala. Jak tylko poznamy odpowiedzi podzielimy się z naszymi czytelnikami w jednym z najbliższych wydań Życia Podkarpackiego lub na naszej stronie internetowej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.no to "grubo" partyjniacy pojechali. taki przemyski "Pegasus". Odpowiedzialność karna dla tego co wydał takie polecenie.
no to "grubo" partyjniacy pojechali. taki przemyski "Pegasus". Odpowiedzialność karna dla tego co wydał takie polecenie.