Reklama

Unikat sztuki krawieckiej w przemyskim muzeum

19/05/2020 08:03

Najważniejszym wydarzeniem konserwatorskim przemyskiego muzeum ostatniego czasu była konserwacja niespotykanej urody sukni. Jest to najstarszy kompletny strój w przemyskich zbiorach, niewątpliwie jeden z najpiękniejszych.


fot.Edyta Kaczmarz
Kierownik Działu Konserwacji Błażej Szyszkowski, autor i koordynator projektu z suknią po konserwacji, po końcowym odbiorze prac i powrocie sukni do muzeum.

Suknia jest wyjątkowa, została uszyta z delikatnej wełniano-jedwabnej tkaniny drukowanej maszynową techniką druku walcowego. Jej dekorację stanowi efektowne połączenie wzorów – kompozycji barwnych kwiatów i opartego na intensywnych akcentach kolorów orientalnego motywu bota. Motyw ten historią sięga[paywall] początków naszej ery,  powstał na terenie Persji, jest prawdopodobnie przetworzonym plastycznie wizerunkiem drzewa cyprysowego lub kształtu łzy.

W okresie intensywnych kontaktów Anglii z krajami Środkowego Wschodu, warto tu wspomnieć o Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej (XVII-XIX wiek), wzór dotarł do Europy  gdzie znalazł uznanie i na stałe wpisał się w dekorację produkowanych wyrobów tekstylnych. Najsłynniejsze pochodziły z manufaktur w szkockim mieście Paisley, od którego wzór  wziął swą drugą nazwę – paisley. W Polsce wzór ten zwano „tureckim”.  

Reklama

 

Stan sukni był bardzo zły

Stan sukni był bardzo zły. Pozytywnie zwracała uwagę jedynie wyrazistość kolorystyki dekoracji. Przy intensywności druku – zastosowanych barwnikach organicznych, a w partii błękitu – ultramarynie – tkanina była bardzo zabrudzona. Z racji problematyki prac konserwatorskich suknia stanowiła duże wyzwanie. Zarówno zakres prac, skala zniszczeń, uzupełnień ubytków tkaniny, jak i opracowanie sposobu prezentacji, dostosowanego do nietypowej, nadmiernie szczupłej sylwetki, wymagały indywidualnych i głęboko przemyślanych rozwiązań. Do oczyszczania z powodzeniem wykorzystano nowatorską w konserwacji tkanin metodę z zastosowaniem ultradźwięków.

Reklama

Tkanina była poważnie uszkodzona żerowaniem larw moli odzieżowych, a na krawędziach przetarta i wystrzępiona. Ze względu na osłabienie włókien, charakter i rozmiary zniszczeń wymagała wzmocnienia na całej powierzchni. Zdecydowano wykonać dublaż metodą stykową. Ubytki uzupełniono masą z włókien jedwabnych i wykonano retusz scalający.

 

Kompleksowe badania

W ramach projektu zostały przeprowadzone kompleksowe badania specjalistyczne. Pod kierunkiem dr Moniki Stachurskiej, kierownika Katedry Konserwacji i Restauracji Tkanin Zabytkowych Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie został powołany zespół specjalistów chemików w laboratorium Międzyuczelnianego Instytutu Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki w Warszawie. Dr inż. Joanna Kurkowska i mgr inż. Kamila Załęska wykonały nowoczesne, nieinwazyjne badania sukni, takie jak XRF i FTIR. Działania te pozwoliły ustalić technikę i technologię wykonania stroju, w tym poznać rodzaje włókien tkanin i farb użytych do druku.

Reklama

 

W talii 55 cm

W ramach zadania został zaprojektowany i wykonany indywidualny manekin o sylwetce odpowiednio dopasowanej do wąskiego gorsetu sukni, której właścicielka mierzyła w talii niespełna 55 cm. Dopełnieniem jest stelaż w formie usztywnionej halki i wypełnienie formujące sylwetkę. Nieodłącznym elementem projektu było przygotowanie nowych, udoskonalonych opakowań do przechowywania sukni po konserwacji – specjalnych pudeł z przekładkami niwelującymi zagięcia tkaniny – z odpowiednio dobranych materiałów, bezpiecznych chemicznie dla obiektu. Konserwację sukni i prace projektowo-wykonawcze przy ekspozytorze oraz opakowaniach ochronnych zrealizowała konserwator tkanin zabytkowych mgr Anna Drzewiecka.

Reklama


*** 

 

Najwcześniejszy znany zapis o tym pochodzącym z połowy XIX wieku, dziennym stroju z oryginalnym, drukowanym wzorem pojawia się w pierwszym powojennym inwentarzu zbiorów, założonym po perturbacjach drugiej wojny światowej. Niewykluczone jednak, że znajdował się w muzeum już wcześniej, w kolekcji sięgającej pierwszych dekad dwudziestego wieku.

 ***

Przywrócenie piękna sukni należy uznać za duży sukces, tym większy, że projekt konserwacji od wielu lat leżał na sercu konserwatorów – muzealników z przemyskiego Muzeum Narodowego. Nie sposób tu nie wspomnieć o Lucynie Czarskiej – wieloletniej kierowniczce Działu Konserwacji i dr hab. Grażynie Stojak prof. UR – byłej kustosz w Dziale Sztuki i Rzemiosła Artystycznego i opiekuna zbioru tkanin.

Reklama

W 2019 roku projekt badawczo-konserwatorski przygotował i następnie koordynował mgr Błażej Szyszkowski, obecny kierownik Działu Konserwacji.

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama