Najważniejszym wydarzeniem konserwatorskim przemyskiego muzeum ostatniego czasu była konserwacja niespotykanej urody sukni. Jest to najstarszy kompletny strój w przemyskich zbiorach, niewątpliwie jeden z najpiękniejszych.

fot.Edyta Kaczmarz
Kierownik Działu Konserwacji Błażej Szyszkowski, autor i koordynator projektu z suknią po konserwacji, po końcowym odbiorze prac i powrocie sukni do muzeum.
Suknia jest wyjątkowa, została uszyta z delikatnej wełniano-jedwabnej tkaniny drukowanej maszynową techniką druku walcowego. Jej dekorację stanowi efektowne połączenie wzorów – kompozycji barwnych kwiatów i opartego na intensywnych akcentach kolorów orientalnego motywu bota. Motyw ten historią sięga[paywall] początków naszej ery, powstał na terenie Persji, jest prawdopodobnie przetworzonym plastycznie wizerunkiem drzewa cyprysowego lub kształtu łzy.
W okresie intensywnych kontaktów Anglii z krajami Środkowego Wschodu, warto tu wspomnieć o Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej (XVII-XIX wiek), wzór dotarł do Europy gdzie znalazł uznanie i na stałe wpisał się w dekorację produkowanych wyrobów tekstylnych. Najsłynniejsze pochodziły z manufaktur w szkockim mieście Paisley, od którego wzór wziął swą drugą nazwę – paisley. W Polsce wzór ten zwano „tureckim”.
Stan sukni był bardzo zły. Pozytywnie zwracała uwagę jedynie wyrazistość kolorystyki dekoracji. Przy intensywności druku – zastosowanych barwnikach organicznych, a w partii błękitu – ultramarynie – tkanina była bardzo zabrudzona. Z racji problematyki prac konserwatorskich suknia stanowiła duże wyzwanie. Zarówno zakres prac, skala zniszczeń, uzupełnień ubytków tkaniny, jak i opracowanie sposobu prezentacji, dostosowanego do nietypowej, nadmiernie szczupłej sylwetki, wymagały indywidualnych i głęboko przemyślanych rozwiązań. Do oczyszczania z powodzeniem wykorzystano nowatorską w konserwacji tkanin metodę z zastosowaniem ultradźwięków.
Tkanina była poważnie uszkodzona żerowaniem larw moli odzieżowych, a na krawędziach przetarta i wystrzępiona. Ze względu na osłabienie włókien, charakter i rozmiary zniszczeń wymagała wzmocnienia na całej powierzchni. Zdecydowano wykonać dublaż metodą stykową. Ubytki uzupełniono masą z włókien jedwabnych i wykonano retusz scalający.
W ramach projektu zostały przeprowadzone kompleksowe badania specjalistyczne. Pod kierunkiem dr Moniki Stachurskiej, kierownika Katedry Konserwacji i Restauracji Tkanin Zabytkowych Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie został powołany zespół specjalistów chemików w laboratorium Międzyuczelnianego Instytutu Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki w Warszawie. Dr inż. Joanna Kurkowska i mgr inż. Kamila Załęska wykonały nowoczesne, nieinwazyjne badania sukni, takie jak XRF i FTIR. Działania te pozwoliły ustalić technikę i technologię wykonania stroju, w tym poznać rodzaje włókien tkanin i farb użytych do druku.
W ramach zadania został zaprojektowany i wykonany indywidualny manekin o sylwetce odpowiednio dopasowanej do wąskiego gorsetu sukni, której właścicielka mierzyła w talii niespełna 55 cm. Dopełnieniem jest stelaż w formie usztywnionej halki i wypełnienie formujące sylwetkę. Nieodłącznym elementem projektu było przygotowanie nowych, udoskonalonych opakowań do przechowywania sukni po konserwacji – specjalnych pudeł z przekładkami niwelującymi zagięcia tkaniny – z odpowiednio dobranych materiałów, bezpiecznych chemicznie dla obiektu. Konserwację sukni i prace projektowo-wykonawcze przy ekspozytorze oraz opakowaniach ochronnych zrealizowała konserwator tkanin zabytkowych mgr Anna Drzewiecka.
***
Najwcześniejszy znany zapis o tym pochodzącym z połowy XIX wieku, dziennym stroju z oryginalnym, drukowanym wzorem pojawia się w pierwszym powojennym inwentarzu zbiorów, założonym po perturbacjach drugiej wojny światowej. Niewykluczone jednak, że znajdował się w muzeum już wcześniej, w kolekcji sięgającej pierwszych dekad dwudziestego wieku.
***
Przywrócenie piękna sukni należy uznać za duży sukces, tym większy, że projekt konserwacji od wielu lat leżał na sercu konserwatorów – muzealników z przemyskiego Muzeum Narodowego. Nie sposób tu nie wspomnieć o Lucynie Czarskiej – wieloletniej kierowniczce Działu Konserwacji i dr hab. Grażynie Stojak prof. UR – byłej kustosz w Dziale Sztuki i Rzemiosła Artystycznego i opiekuna zbioru tkanin.
W 2019 roku projekt badawczo-konserwatorski przygotował i następnie koordynował mgr Błażej Szyszkowski, obecny kierownik Działu Konserwacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze