Reklama

Upał na działkach

10/08/2022 11:07

Przez ostatnie dwa tygodnie wszystkie media trąbiły o ekstremalnych upałach, jakie nawiedziły nasz kraj. Ostrzegały i dawały tysiąc rad, jak przetrwać zabójczy żar. Okazało się, że 50 stopni w słońcu i 30 w cieniu zagrażało nie tylko zdrowiu, o czym przekonały się rodziny A. i B.

Była gorąca lipcowa sobota. Ponieważ dzisiaj nie każdy może sobie pozwolić na plażę w Egipcie, państwo A. zdecydowali, że ten piękny dzień spędzą na działce, którą mieli na terenie jednego z podmiejskich ogródków działkowych. Pech chciał, że na podobny pomysł wpadali państwo B., a żeby było śmieszniej, to ich działka prawie sąsiadowała z działką A. Pani B przebrała się w dwuczęściowy strój, ale nie żadne tam bikini. Rozłożyła leżak pomiędzy porzeczkami, nasmarowała się grubo filtrem i się opalała, a jej mąż na drugim końcu działki położył się na kocu w cieniu rozłożystej jabłoni i zatopił się lekturze ulubionej gazety.

Godzinę później na swoją działkę przyjechali A. On rozłożył parasol i zajął się czyszczeniem i ustawianiem grilla, a ona przygotowywaniem kiełbasek. W tym czasie ich dziewięcioletni syn buszował po całej działce. W pewnym momencie chłopak wlazł w krzaki malin i zaczął głośno rechotać. Rodzice się odwrócili i zapytali syna, co się stało. Chłopak, chichocząc, powiedział, że nic i dał nura w krzaki. Parę godzin później pan A. stwierdził, że skończyło mu się piwo i poszedł do auta, gdzie w lodówce miał zapas browaru.

Reklama

Mijając działkę sąsiadów, zaglądnął przez płot i zobaczył opalającą się panią B. – Rozwaliła się tłusta krowa i tylko dzieci gorszy – skomentował to, co zobaczył. Należy wyjaśnić, że nie miał racji, bo pani wprawdzie miała rubensowskie kształty, ale żadnym monstrum nie była. Poza tym była w stroju kąpielowym, w dodatku na swojej osłoniętej krzewami działce. – Co za chamstwo – odpowiedziała i ocierając łzy, pobiegła się poskarżyć mężowi. Pan B. poczuł w sobie rycerskość i poszedł się rozprawić z chamem.

Sąsiedzi potem opowiadali, że z działki A. słyszeli wulgarne wrzaski i widzieli, jak obaj panowie naparzają się na drodze. Wtedy kogoś ruszyło i zadzwonił po policję. Kiedy policjanci zapakowali obu panów do kabaryny i odjechali, ktoś skomentował całe zajście: – To z tego upału. Mózgi im się przegrzały i dostali małpiego rozumu.


Jot.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama