Kierowca osobowego volkswagena dachował w pobliżu przystanku autobusowego. Nie odniósł jednak poważnych obrażeń. A na przystanku nikogo nie było. Uszkodzony został jedynie samochód, który nie nadaje się już do użytku. Przyczyną było niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.
– Wczoraj rano dyżurny przemyskiej komendy został powiadomiony o zdarzeniu, do jakiego doszło w miejscowości Cisowa. Policjanci przybyli na miejsce ustalili, że 23-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego, kierując volkswagenem polo, stracił panowanie nad samochodem i dachował w pobliżu przystanku autobusowego. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, skąd po opatrzeniu wyszedł do domu. Pomimo, że jego auto uległo całkowitemu zniszczeniu, on sam odniósł jedynie powierzchowne obrażenia – informuje KMP w Przemyślu.
Kierowca był trzeźwy. Został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Debil i nic więcej, na drodze takich od zajebania
Szkoda przystanku, taki kultowy, z innej epoki. Teraz już takich nie stawiają.
Widziałem go dzisiaj rano . Jak temu cudakowi udało się w niego grzmotnąć? Pewnie ocenił, ze droga to tor Formuły I. Za to ma samochód zrobiony jak puzzle. Podkłada sobie pod choinkę.
Debil i nic więcej, na drodze takich od zajebania
A co z przystankiem ?
Szkoda przystanku, taki kultowy, z innej epoki. Teraz już takich nie stawiają.