Reklama

Volvo uderzyło w drzewo i spłonęło. Kierowca zniknął [ZDJĘCIA]

14/12/2019 10:17

Prawdopodobną przyczyną wypadku było nagłe wtargnięcie sarny na drogę.

Dzisiaj w nocy o godz. 2.26 dyspozytornia medyczna w Przemyślu otrzymała zgłoszenie o wypadku samochodowym na drodze Lubaczów - Basznia Dolna.

Do akcji ratunkowej wyjechały dwa zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.

– Przed samą miejscowością Basznia Dolna auto osobowe marki Volvo zjechało z drogi do rowu, uderzyło w drzewo i stanęło w płomieniach. Po przybyciu w miejsce zdarzenia służby zastały płonące auto, ale w środku nikogo nie było – relacjonuje Marek Janowski, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu.

Reklama

Rozpoczęto poszukiwania ewentualnych ofiar wypadku. Po około 40 minutach kierowca volvo sam wrócił na miejsce zdarzenia.

– Był wstanie głębokiego szoku. Nie mógł mówić i komunikował się, pisząc na kartce. W badaniu stwierdzono liczne stłuczenia i otarcia klatki piersiowej, kończyn dolnych oraz oparzenia twarzy i rąk – opisuje M. Janowski.

Pacjent trafił do szpitala powiatowego w Lubaczowie. Prawdopodobną przyczyną wypadku było nagłe wtargnięcie sarny na drogę.


pb
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama