Reklama

W budynku po dawnej szkole powstaje centrum terapeutyczne. Pomagają wolontariusze [ZDJĘCIA]

Od dwóch lat Kalwaryjski Ośrodek Pomocy o. Wenantego Katarzyńca wspiera małżeństwa, rodziny i indywidualne osoby w pokonywaniu różnego rodzaju życiowych zakrętów. Na razie terapeuci i specjaliści udzielający porad w ramach jego działalności mają do dyspozycji salkę klasztorną. Od jakiegoś czasu trwają jednak starania o to, by utworzyć w budynku po byłej szkole w Kalwarii Pacławskiej centrum terapeutyczne z prawdziwego zdarzenia. Pracy jest w bród. Na szczęście nie brakuje ludzi, którzy chcą bezinteresownie pomóc w tej inicjatywie.

 Kalwaryjski ośrodek powstał 2 lata temu z inicjatywy o. Michała Jednoroga, który obecnie pracuje w Legnicy. Jest niejako odpowiedzią na liczne modlitwy i prośby, które wierni składają do skarbony przy słynącym cudami obrazie Matki Bożej „Słuchającej” i przy grobie o. Wenantego.

– To cała paleta problemów. Nie brakuje próśb o zdrowie, uratowanie małżeństwa, wyjście z alkoholizmu i innych nałogów. Zrodził się więc pomysł stworzenia tu, w Kalwarii, terapeutycznego ośrodka będącego odpowiedzią na wszystkie te problemy. Z miesiąca na miesiąc ta działalność zaczęła się rozrastać. Udało się nawiązać kontakty z licznymi terapeutami z Przemyśla, a nawet z Krakowa, którzy świadczyli i świadczą swoją pomoc bezpłatnie – mówi franciszkanin o. Aleksander Paprzycki, który po roku działalności ośrodka[paywall] pod skrzydłami o. Michała przejął dzieło i je kontynuuje.

Poradnictwo i terapia świadczone są obecnie w salce klasztornej, która jest równocześnie wykorzystywana przez duszpasterstwo młodzieży. Zrodziła się jednak myśl, by stworzyć w Kalwarii Pacławskiej centrum terapeutyczne z prawdziwego zdarzenia, które będzie miało swoją siedzibę.

Projekt ruszył w ubiegłym roku. Po przestoju spowodowanym pandemią we wrześniu ub.r. udało się wrócić do poradnictwa.

Od poniedziałku do piątku świadczone są teleporady w godzinach między 10 a 12 i 16 a 18 (nr tel. 500 561 301), dodatkowo co niedzielę dyżury prowadzi jeden z terapeutów (są to prawnicy, terapeuci uzależnień, mediatorzy rodzinni, psychologowie, pedagodzy specjalizujący się w autyzmie, a od tego miesiąca rusza dodatkowo poradnictwo mające pomagać ludziom w wychodzeniu z pętli zadłużenia).

– Salka, którą w tej chwili wykorzystujemy, nie jest zła, ale jest usytuowana w mało dogodnym miejscu. Na mszach świętych ogłaszamy możliwość skorzystania ze spotkania ze specjalistami, informując, by zgłaszać się do pomieszczenia za zakrystią, ale tak naprawdę trzeba wejść w klasztor i przejść cały korytarz, by się do niego dostać. Dlatego padł pomysł, by wykorzystać budynek, który do nas należy. Chodzi o zabytkowy obiekt po dawnej szkole, wymaga on gruntownego remontu – opowiada o planach o. Aleksander Paprzycki, z wykształcenia socjoterapeuta, specjalizujący się w terapii uzależnień od narkotyków.

– Na początku wizja budowy mnie przeraziła, nie podejmowałem się wcześniej takich wyzwań, ale pojawili się wokół mnie ludzie świeccy, którzy przychodzili porozmawiać w ramach poradni i okazało się, że chcą pomóc w tym dziele. Zmotywowali mnie na tyle, że prace ruszyły – dodaje.

Reklama

Na koncie niewiele, ale prace idą do przodu

Budynek, w którym swoją siedzibę ma znaleźć centrum terapeutyczne, był pierwotnie plebanią grekokatolicką. Po wojnie mieściła się w nim szkoła. Później przez lata stał niewykorzystany. W latach 90. został wykupiony przez franciszkanów. Początkowo w czasie odpustu kalwaryjskiego funkcjonował w nim tymczasowy komisariat policji.

Później zrodził się pomysł, by utworzyć w nim dom pielgrzyma przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych, ale z planów nic nie wyszło. Teraz jest szansa, że zostanie wykorzystany jako centrum terapii.

– Liczymy, że kiedy uda się go wyremontować, będzie możliwość stworzenia tutaj sal do terapii grupowej i indywidualnej, m.in. sali sensorycznej dla dzieci autystycznych, sali z lustrem weneckim do terapii rodzinnej i gabinetów dla prawników czy salki z projektorem. Na razie udało się zbić ściany, zerwać podłogi i stropy. W tym miesiącu chcemy zrobić zbrojenie i wylewki na dole oraz klatkę schodową. To prawdziwy cud, bo choć na koncie mamy 80 tysięcy, prace idą do przodu. Nie mamy wielu funduszy na budowę, bo nasz ośrodek utrzymuje się z wpłat dokonywanych przez ludzi dobrej woli, kwest i kiermaszów charytatywnych, a mimo to od marca remont trwa. Wiele prac wykonywanych jest wolontaryjnie, oczywiście pod nadzorem kierownika budowy i za zgodą konserwatora oraz z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa. Pomagają bracia nowicjusze i świeccy ludzie, którzy pracują tu zupełnie za darmo – mówi o. A. Paprzycki koordynujący prace.

– Jestem im bardzo wdzięczny za poświęcony czas i trud – dodaje.

Możesz wesprzeć budowę centrum terapii

Jeśli chcesz wspomóc budowę centrum terapii w Kalwarii Pacławskiej, możesz to uczynić, wpłacając pieniądze na konto Kalwaryjskiego Ośrodka Pomocy o. Wenantego Katarzyńca

65 1240 2568 1111 0010 8861 2415

lub przez stronę https://pomoc.kalwariapaclawska.pl/wesprzyj/.

Pod wspomnianym adresem można również dokonać wpłaty dowolnej wysokości celem wsparcia specjalistów pracujących w ośrodku, by umożliwić korzystanie z poradnictwa osobom, których nie stać na odpłatne porady i terapię.

Reklama

Jak skorzystać z pomocy ośrodka?

Wszelkie informacje na temat porad udzielanych w ośrodku znaleźć można na stronie www. pomoc.kalwariapaclawska.pl. Umieszczane są z tygodniowym wyprzedzeniem. Pierwszy kontakt ze specjalistą zwykle jest telefoniczny, ale terapeuci bardzo często umawiają się na spotkania indywidualne czy stałą terapię.

 


ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama