Przez 9 dni przy galerii „Pniak” w Dynowie trwał plener rzeźbiarski będący swoistym hołdem złożonym zmarłemu w 2019 roku mistrzowi dłuta – Bogusławowi Kędzierskiemu. Jego zwieńczeniem był wernisaż rzeźb poplenerowych.
Wernisaż z udziałem artystów rzeźbiarzy z Podkarpacia i dalszych zakątków Polski 12 sierpnia zakończył I plener rzeźbiarski im. Bogusława Kędzierskiego, który dla dynowskiej społeczności jest postacią wyjątkową. Artysta tworzył w drewnie, kamieniu, betonie i metalu. Jego prace podziwiać można w Polsce i poza granicami, m.in. w Rzeszowie, Jaśle, Dydni, Częstochowie, Brzozowie, ale też Japonii, USA, Australii czy Watykanie. Przeplatały się w nich nurty sakralny i świecki, dlatego jego rzeźby obejrzymy w kościołach, ale też muzeach, galeriach i na wielu skwerach.
Pomysłodawcą i mentorem pleneru był Dawid „Denver” Kędzierski, syn mistrza i kontynuator jego spuścizny. W inicjatywie uczestniczyli wyjątkowi artyści, a są wśród nich, oprócz Dawida Kędzierskiego, jego żona Magdalena Sięka-Kędzierska, a także Michał Mroczek, Mariusz Mogilany, Jacek Wydrzyński i Sebastian Warszawa. Każdy z nich wykonał jedną rzeźbę, wszystkie zostaną w Dynowie na stałe.
– Dziękujemy artystom rzeźbiarzom za ten wyjątkowy czas i pozostawienie w Dynowie tak wyjątkowych prac inspirowanych twórczością mistrza. Dzieła te niebawem, za mniej więcej miesiąc, zostaną ustawione w przestrzeniach miasta – mówi koordynatorka, dyrektorka Miejskiego Ośrodka Kultury w Dynowie Aneta Pepaś-Skowron. Aby dobrze się do tego przygotować, MOK liczy na pomoc mieszkańców w podjęciu decyzji co do wyboru miejsc dla każdej z rzeźb. Oglądać je i komentować można poprzez fanpage tej instytucji.
Inicjatywę dofinansowano z Narodowego Centrum Kultury w ramach programu „Kultura. Interwencje 2020” „Daleko do miasta: narracje o kulturze lokalnej” Vol 2. DOM. Patronat honorowy sprawował burmistrz Zygmunt Frańczak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze