Reklama

W hołdzie ziemi, która nas przyjęła. Obchodzili 70. rocznicę przesiedlenia

19/07/2015 13:12

Jesienią 1945 r. transport z mieszkańcami kilkudziesięciu miejscowości z okolic Lwowa zatrzymał się na stacji kolejowej w Radymnie. Dla większości był to przystanek docelowy. Tu, przed 70 laty, rozpoczęli nowe życie. Dziś jako jedna społeczność świętowali rocznicę osiedlenia się w Świętem.

W zorganizowanej w niedzielę, 12 lipca, uroczystości wzięli udział samorządowcy z marszałkiem województwa podkarpackiego Władysławem Ortylem , starostą jarosławskim Tadeuszem Chrzanem oraz burmistrzem Radymna Krzysztofem Romanem i wójtem gminy Radymno Bogdanem Szylarem. Głównymi bohaterami byli mieszkańcy, którzy czasy przesiedleń pamiętają i ich potomkowie, dla których Święte jest już miejscem urodzenia.

– Wszyscy przyjechaliśmy z dawnego powiatu lwowskiego. Z różnych wsi. Moją rodzinę skierowali do pobliskiej Sośnicy, ale po jej spaleniu w maju 1946 roku przez banderowców szukaliśmy miejsca i już zostaliśmy w Świętem. Nie wszyscy tu zostali. Cześć pojechała dalej. Na Zachód. Ich rodziny mieszkają teraz w okolicy Wrocławia – wspomina Franciszek Durbajło. Czyszki pod Lwowem opuścił[paywall] jako siedmiolatek. –  Zaraz po przyjeździe nie znaliśmy się. Ludzie się obawiali. Do tego było przeludnienie. W domach mieszkały często dwie rodziny. Moja została tu dzięki pomocy księdza – dodaje Zbigniew Łamasz. Nie pamięta lwowskich czasów, chociaż tam się urodził. – Dzisiaj tworzymy jedną społeczność. Żyjemy zgodnie. Tylko czasem we wspomnieniach wracamy do tych ciężkich czasów. Przypominamy, jak to dawniej w dowodzie osobistym wpisywano nam Związek Radziecki jako miejsce urodzenia. Teraz stąd jesteśmy. Ze Świętego koło Radymna – mówią.

Reklama

Rocznicę przesiedlenia świętowano uroczyście. Rozpoczęli od mszy św. w miejscowym kościele. Potem złożyli kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym Jana Pawła II i zarazem postawionym w hołdzie ziemi, która ich po wojnie przyjęła. Kolejnym punktem obchodów była część artystyczna, w której młodzi mieszkańcy Świętego wrócili do historii swoich dziadków. Uroczystościom towarzyszył Festiwal Tańca i festyn dla dzieci oraz finał Pucharu Wójta w Piłce Nożnej, a zakończyła je zabawa taneczna.


fot.Roman Kijanka
Zbigniew Łamasz (po lewej) i Franciszek Durbajło – oni jeszcze urodzili się pod Lwowem.


erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości