Reklama

W jarosławskich lasach pracuje mistrz Polski

02/10/2021 16:42

Na początku września w Koszęcinie na Śląsku odbyły się Mistrzostwa Polski Drwali 2021. W zawodach uczestniczył reprezentujący ziemię jarosławską Zenon Sobolewski. Uczestniczył na tyle udanie, że z imprezy wrócił z tytułem mistrza.

O miano najlepszego drwala Polski rywalizowało 28 uczestników zawodów w Koszęcinie. 21 startowało w kategorii seniorów, 7 uczestniczyło w zawodach jako juniorzy.

Warto nadmienić, że w tym wąskim gronie znalazły się dwie kobiety. Zawody rozegrano według standardu tego typu imprez, a więc z podziałem na 5 konkurencji.

Pierwsza to ścięcie[paywall] i obalenie drzewa na dokładność, w drugiej zawodnicy wymieniają łańcuch w swojej pilarce, a cały wic polega na tym, że niedokładności na tym etapie mogą rzutować na przebieg kolejnych konkurencji.

Trzecia konkurencja to przerzynka kombinowana, podczas której drwal ma wyciąć krążek z kłody. Przecina ją jednak do połowy, najpierw od dołu, potem od góry, a w idealnie wykonanym zadaniu oba cięcia powinny się zejść na jednej płaszczyźnie.

Czwarta to tzw. przerzynka na dokładność – zawodnik musi odciąć krążki z dwóch kłód tak dokładnie, jak to tylko możliwe, bez uszkodzenia deski znajdującej się pod kłodą.  Wreszcie piąta to okrzesywanie, w której zawodnik musi odciąć gałęzie od kłody w jak najkrótszym czasie.

Musi być wyczucie materiału

Zawody w Koszęcinie były bardzo wyrównane, o zwycięstwie decydowały detale.

Reprezentant ziemi jarosławskiej z Zapałowa wygrał 2 konkurencje: wymianę łańcucha i przerzynkę kombinowaną. W pozostałych nie odstawał od reszty stawki i w końcowej klasyfikacji wyprzedził drugiego zawodnika o 31 punktów.

Jak tłumaczy nam mistrz, w każdej z konkurencji liczy się zarówno szybkość, jak i precyzja, dopiero kombinacja obu daje sukces, ale o kosztowne błędy nietrudno.

– Trzeba mieć komputer w głowie i działać jak maszyna – mówi żartobliwie Zenon Sobolewski.

Jak wyjaśnia, w osiągnięciu mistrzowskiego poziomu pomogła mu codzienna praca.

– Żeby była precyzja, musi być wyczucie materiału. Ci, którzy gdzieś tam przestali pracować w lesie, a dalej startują w zawodach, zwykle zajmują dalsze miejsca – mówi.

W lesie pracuje już 21 lat, więc treningu i praktyki mu nie brakuje. – Połączyłem moją ciężką pracę w lesie z hobby – mówi z entuzjazmem.

Na zawody pan Zenon jeździ od 2011 r. Co roku zalicza ich 8 lub 10, w kraju i za granicą.  Mistrzostwa Polski to dla niego też nie pierwszyzna i choć w swojej gablocie ma sporą kolekcję pucharów, to te wywalczone na początku września należą do najcenniejszych.

Pozostaje mu pogratulować sukcesów i niesamowitej pasji.


pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama