Podczas czwartkowej, 27 bm., sesji rady miasta dyrektor miejskiej stacji sanitarno-epidemiologicznej, komendant Komendy Miejskiej Policji w Lubaczowie oraz zastępca komendanta Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lubaczowie składali coroczne raporty na temat bezpieczeństwa, a także potencjalnych zagrożeń w podległych im dziedzinach.
– Zagrożenia epidemiologicznego dla Lubaczowa nie ma. W ubiegłym roku pojawiły się odosobnione przypadki salmonelli, znacznie zwiększyła się natomiast ilość odnotowanych na terenie miasta przypadków boreliozy wywołanej ugryzieniem kleszcza. W 2015 roku odnotowaliśmy 2 zachorowania, w 2016 już 18– mówiła insp. Grażyna Tabaczek, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lubaczowie. Poruszyła też temat tabliczek informujących o zakazie palenia tytoniu. – W niektórych miejscach brakuje takich tablic, a często są niekompletne, gdyż nie zawierają informacji o zakazie palenia e-papierosów – wyjaśniła, podając przykład lubaczowskiego magistratu i wręczając burmistrzowi taką właśnie tabliczkę. Za sprawą G. Tabaczek na sesji wypłynął też problem czystości w mieście. – Lubaczów jest brudny: przy wielu ulicach, na trawnikach, chodnikach i placach zabaw znajdują się śmieci, no i jak bumerang wraca problem miejskiej toalety – podsumowała.
W odpowiedzi burmistrz K. Szpyt zwrócił uwagę na[paywall] to, że duża część głównych ulic w mieście to drogi wojewódzkie i powiatowe i w związku z tym to do ich zarządców należy utrzymywanie na nich porządku. – Dla przeciętnego turysty jest u nas po prostu brudno i nie będziemy każdemu tłumaczyć, że „u nas jest brudno, bo jest dużo dróg wojewódzkich i powiatowych”. Trzeba interweniować u zarządców, żeby coś z tym zrobili – ripostował jeden z radnych.

fot.Kamil Jacek Zarański
– Stan bezpieczeństwa w mieście jest dobry, liczba przestępstw pospolitych, takich jak pobicia, kradzieże i rozboje, jest obecnie niska i spada – mówił komendant KPP Lubaczów, nadkomisarz Grzegorz Błaszczyk.
Nieco optymizmu wlał w serca radnych komendant KPP Lubaczów, nadkomisarz Grzegorz Błaszczyk. – Stan bezpieczeństwa w mieście jest dobry, liczba przestępstw pospolitych, takich jak pobicia, kradzieże i rozboje, jest obecnie niska i spada. Dużo mamy za to przestępstw skarbowych i oszustw, ale to nie są przestępstwa społecznie odczuwalne – mówił komendant.
Radny Marek Małecki poruszył również temat porzuconych samochodów na terenie miasta i zapytał, czy w związku z częstą obecnością obywateli Ukrainy na terenie miasta policja odnotowuje wzrost przestępstw. – Jeśli chodzi o przestępstwa pospolite, typu kradzieże czy pobicia, które mieliby u nas popełniać obywatele Ukrainy, nie ma takiej tendencji, a jeśli już, to są to jednostkowe przypadki. Co się zaś tyczy porzucanych samochodów, sprawa nie jest prosta, ale da się rozwiązać. Jeśli chodzi o samochody zaparkowane na terenie, którego właścicielem jest miasto, burmistrz musi się zwrócic do nas z prośbą o ustalenie właściciela takiego pojazdu. Następnie powiadamiamy taką osobę o tym, że ma zabrać swój pojazd, a jeśli taka prośba przez dłuższy czas nie skutkuje, można odholować go na specjalny, strzeżony parking, o czym informujemy właściciela. Jeśli ten nic z tym nie zrobi, auto przechodzi na własność miasta i można je złomować. To długa i kosztowna procedura, ale to jedyny sposób, żeby pozbyć się takich samochodów z przestrzeni miejskiej – wyjaśnił nadkomisarz Grzegorz Błaszczyk.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dla tej Pani jest zawsze brudno. Nawet jak jest czysto :) Skrzywienie zawodowe.
Dla tej Pani jest zawsze brudno. Nawet jak jest czysto :) Skrzywienie zawodowe.