29 maja br. w Nienadowej w gminie Dubiecko odbyły się uroczystości Powiatowego Święta Ludowego. Miejsce było absolutnie nieprzypadkowe, bo Wielki Strajk Chłopski wybuchł w Święto Czynu Chłopskiego, a te krwawe wydarzenia miały miejsce także na ziemi przemyskiej, w tym w gminie Dubiecko, a szczególnie w Nienadowej.
Na program nienadowskiej uroczystości złożyła się uroczysta msza św., która odbyła się w kościele parafialnym pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Nienadowej Dolnej. Tuż po niej zebrani złożyli kwiaty pod obeliskiem upamiętniającym uczestników Strajków Chłopskich z 1937 r., który znajduje się nieopodal Zespołu Szkół im. Aleksandra Fredry w Nienadowej. Zebranych przy pomniku powitał starosta przemyski Jan Pączek, który w krótkim przemówieniu nawiązał do tradycji świąt ludowych, przybliżając jednocześnie historię Ruchu Ludowego i nawiązując do współczesnych wyzwań i zagrożeń[paywall]. Tuż po nim głos zabrał poseł na Sejm RP Mieczysław Kasprzak, który w swoim wystąpieniu podkreślił ważną, historyczną rolę Ruchu Ludowego w tworzeniu polskiej demokracji, podkreślając wagę zdjęcia haniebnego wyroku brzeskiego z trzykrotnego premiera RP Wincentego Witosa i innych działaczy ludowych przez Sąd Najwyższy, którzy na ten doniosły moment musieli poczekać ponad 90 lat.
Jak już wspomnieliśmy, krwawe wydarzenia związane z Wielkim Strajkiem Chłopskim miały miejsce także w gminie Dubiecko, a szczególnie w Nienadowej. W „Zielonym Sztandarze” z tamtego okresu możemy przeczytać o niezwykłej uroczystości poświęcenia 10 sztandarów w maju 1937 r. w Dubiecku. Uroczystość skupiła 20 tys. uczestników!
Na obchodzie Święta Czynu Chłopskiego z udziałem Macieja Rataja w Jarosławiu 15 sierpnia 1937 r. proklamowano 10-dniowy strajk chłopski, który ze względu na rozmiary nazwano wielkim. Zradykalizowani chłopi urządzali zgromadzenia, zwane koncentracjami, pozostając w gotowości do walki z policją. Najgłośniejsza miała miejsce w Pawłosiowie, gdzie 10 tys. chłopów oczekiwało rozkazu marszu na miasto. Strajk miał także miejsce w Nienadowej i Dubiecku.
Ludowcy w Dubiecku domagali się, by praca na folwarkach została wstrzymana. Strajk polegał na zaprzestaniu wykonywania prac folwarcznych i wstrzymaniu dowozu żywności dla miasta. Na wszystkich drogach prowadzących do miasta strajkujący wystawili posterunki, których zadaniem była agitacja za wstrzymaniem dowożenia żywności do miasta oraz pouczanie opornych. Po dwóch dniach ludność Dubiecka dotkliwie odczuła brak mięsa, jaj, masła i mleka, jednak do żadnych incydentów nie doszło. Cztery dni później szosą od strony Przemyśla wieczorem nadjechał samochodami oddział szkoły policyjnej w hełmach, uzbrojony w broń maszynową. Przy rozpędzaniu posterunków wystawionych na skrzyżowaniu dróg w Nienadowej doszło do wypadków, w wyniku których byli pobici i ranni z obu stron. Po kilku tygodniach kilkunastu działaczy z okolicy aresztowano i osadzono w więzieniu śledczym w Dubiecku. Rozprawy przeprowadzone w Sądzie Okręgowym w Przemyślu nie przyniosły wyroków skazujących, ponieważ strajk przeprowadzony był legalnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze