Reklama

W preparacie na odchudzanie był ołów

13/12/2016 16:00

Anaboliki, środki hormonalne, psychotropowe, preparaty odchudzające, a nawet wczesnoporonne to towar zatrzymany przez podkarpacką Służbę Celną nie tylko na przejściach granicznych, ale także podczas kontroli przesyłek pocztowych.

– To produkty, które usiłowano wprowadzić nielegalnie do obrotu bez odpowiednich zezwoleń – informuje Edyta Chabowska z Izby Celnej w Przemyślu. – Od początku tego roku[paywall] Służba Celna na Podkarpaciu nie dopuściła do obrotu 140 tys. tabletek i ponad 4 tys. ampułek zawierających różnego rodzaju farmaceutyki. Wielu z nich nie można stosować w Unii Europejskiej, ponieważ są szkodliwe dla zdrowia, a nawet mogą doprowadzić do śmierci. Badania prowadzone w laboratorium celnym Izby Celnej w Przemyślu wykazują, jak niebezpieczne może być korzystanie z preparatów niewiadomego pochodzenia np. jednym ze składników sprowadzanego z Azji środka na odchudzanie był ołów – dodaje.

Największa w tym roku próba przemytu farmaceutyków udaremniona została przez funkcjonariuszy celnych na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Medyce. W jednym z wjeżdżających do Polski samochodów, celnicy wykryli 115 tys. tabletek i 4 tys. ampułek sterydów anabolicznych, które miały trafić do nielegalnego obrotu na rynku niemieckim.

Reklama

– Zatrzymania niebezpiecznych preparatów to również efekt kontroli przesyłek pocztowych – zapewnia Chabowska. – Tylko w tym roku przemyscy celnicy kontrolując paczki, w 70 przypadkach nie dopuścili do wprowadzenia na rynek nielegalnych środków wczesnoporonnych. W jednej z przesyłek sprowadzanej z Hong Kongu wykryli z kolei środki hormonalne warte 27 tys. złotych, ukryte w termicznych kubkach przypominających kształtem obiektywy do aparatu fotograficznego – wylicza. 

Funkcjonariusze celni z Budomierza przechwycili natomiast  800 tabletek ukrytych w bokach bagażnika pojazdu, których składnik mógł być użyty jako prekursor w produkcji amfetaminy.

Reklama

Zatrzymywane towary „lecznicze” to nie tylko tabletki, ampułki ale także żywe pijawki lekarskie. W tym roku podkarpaccy celnicy przechwycili ich 4 tysiące. Warto pamiętać, że użycie pijawek niewiadomego pochodzenia, które nie pochodzą ze specjalistycznych hodowli naraża ludzi na wiele chorób i powikłań, zakażenie wirusami, pasożytami i bakteriami chorobotwórczymi.

– Podróżny w swoim bagażu może przywieźć na własne potrzeby (bez zezwolenia) do 5 najmniejszych opakowań produktu leczniczego – informuje Chabowska. – Pamiętać trzeba, że wyłączenie to nie dotyczy produktów leczniczych przesyłanych pocztą. Za wprowadzanie do obrotu produktów leczniczych bez wymaganego pozwolenia grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat – kończy.


del
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zosia - niezalogowany 2016-12-15 12:36:40

    Aż mnie strach oblewa, jak sobie pomyślę, że moja nastoletnia wnuczka mogłaby zażywać taki preparat.Jako dobra babcia rozumiem, że każda dziewczyna chce się odchudzać.Byłam kiedyś w jej wieku.Zamiast babcinych mielonych daję jej w słoiczkach gotowe kolacje.Miksuję w ronic-u, którego od niej dostałam zresztą, warzywka i owoce.Coś jak słoiczki dla niemowląt, ale z dodatkiem nasion chia albo spiruliny.Wnuczka jest zachwycona.Kochać to nie znaczy paść.Pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama