Bujna wyobraźnia 35-latka postawiła na nogi przemyskich policjantów.
Jak udało nam się ustalić, w środę popołudniu (20 grudnia) 35-letni mężczyzna wszedł do sklepu przy Wybrzeżu Marszałka Józefa Piłsudskiego[paywall], w pewnym momencie powiedział, że źle się czuje. Twierdził, że w parku został zaatakowany przez dwóch zakapturzonych napastników i dźgnięty nożem w plecy. Na miejsce została wezwana karetka pogotowia ratunkowego oraz policja. Mężczyzna został odwieziony do szpitala, ale jeszcze tego samego dnia opuścił placówkę medyczną.
Tymczasem funkcjonariusze wyjaśniali okoliczności zdarzenia. Ich ustalenia nie pokrywały się z tym, co mówił mężczyzna. – Najprawdopodobniej podczas awantury domowej 32-letnia konkubina mężczyzny zadała mu ostrym narzędziem uderzenie w okolicę lędźwiową pleców. Rana okazała się niegroźna – mówi sierż. szt. Marta Fac, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.
Kobieta została zatrzymana w policyjnym areszcie. Zarówno ona, jak i jej konkubent byli trzeźwi.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze