Reklama

W Przemyślu uczcili 79. rocznicę deportacji na Sybir [ZDJĘCIA]

11/02/2019 17:59

Na nieczynnej rampie kolejowej, skąd w lutym 1940 r. wywożono deportowanych na Sybir, odbyły się wczoraj (10 lutego), uroczystości upamiętniające tamte tragiczne wydarzenia. Mówiono też o zadośćuczynieniu dla Sybiraków.

W sumie były cztery masowe deportacje na Sybir. Trzy miały miejsce w 1940 r. – 10 lutego, 13 kwietnia oraz w czerwcu, natomiast czwarta w czerwcu 1941 r., tuż przed wybuchem wojny pomiędzy Niemcami i Związkiem Radzieckim.

Według źródeł we wszystkich deportacjach zostało wywiezionych co najmniej 1 mln 750 tys. osób. Część wróciła do Polski. Jak podaje Marian Boczar[paywall], sekretarz oddziału Związku Sybiraków w Przemyślu, obecnie żyje jeszcze ok. 23,6 tys. z nich.

Z rampy w Przemyślu w lutym wywieziono 1310 osób, a z pobliskiej Medyki ponad 1100. W pierwszych zsyłkach wywożono rodziny polskich żołnierzy oraz urzędników administracji państwowej, pracowników banków, kolei czy poczty. Były to najliczniejsze i najbardziej tragiczne w skutkach wywózki.

Reklama

Obchody deportacji odbyły się w niedzielę, 10 lutego, dokładnie w 79. rocznicę pierwszych wywózek. Rozpoczęła je msza św. w kościele pw. Świętej Trójcy, której przewodniczył ks. prałat Stanisław Czenczek. W kazaniu mówił on o księżach, którzy dobrowolnie zdecydowali się na wywózkę, aby być razem z zesłańcami i udzielać im sakramentów.

Prezes przemyskiego oddziału Związku Sybiraków Stanisława Żak przypomniała natomiast inną grupę zesłańców – łagierników, których zsyłki dotykały do 1956 r.

 

Czy zdążą z zadośćuczynieniem?

Jedną z takich osób był jej ojciec, aresztowany w 1947 r. i w sfingowanym procesie skazany na 10 lat ciężkich robót. – Odsiedział w łagrze te 10 lat, gdzie ciężko pracował w tajdze. Opowiadając o warunkach, używał słowa „urki”. Był to najgorszy element, który odsiadywał w łagrze dożywocie za ciężkie przestępstwa i morderstwa – wspominała.

Reklama

Podczas uroczystości mówiono także o zadośćuczynieniu dla sybiraków. Projekt takiej ustawy zaproponował prezydent Lech Kaczyński, jednak jego śmierć przerwała prace nad nią. Teraz do pomysłu powrócił Andrzej Duda. Projekt jest po pierwszym czytaniu sejmowym. Mówił o tym poseł Andrzej Matusiewicz, którego sybiracy chwalili za popieranie tego pomysłu. Wszyscy obecni na obchodach parlamentarzyści zadeklarowali swoje poparcie dla tej ustawy, ale – jak zaznaczył prezydent Wojciech Bakun – na realizację pozostało już niewiele czasu, ponieważ w nowej kadencji trzeba by rozpoczynać całą procedurę od nowa.

W myśl ustawy każdy wywieziony dostałby 200 zł za każdy miesiąc deportacji, jednak nie mniej niż 2400 zł. Zadośćuczynienie przysługiwałoby tylko wywiezionym, a nie ich potomkom lub rodzinie. Taką rekompensatę otrzymali już wywiezieni na prace przymusowe do Niemiec. – My nie chcemy nie wiadomo jakich pieniędzy. Po prostu chcemy doczekać się tego, że państwo polskie weźmie odpowiedzialność za to, co się zdarzyło – powiedziała S. Żak.
pab
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Antoni - niezalogowany 2019-02-12 08:20:41

    To było Polskie upamietnienie ofiar,które niewinnie cierpieli,a oprawcy jak zwykle maja sie dobrze.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    hgfds - niezalogowany 2019-02-12 14:37:26

    A oto inna rocznica równie ważna dla Polaków i skutecznie metodycznie wyciszana przez media lokalne i ogólnopolskie .https://forumemjot.wordpress.com/2015/02/11/9-lutego-72-rocznica-poczatku-rzezi-wolynskiej/%C2%A0

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gfd - niezalogowany 2019-02-12 14:43:42

    https://nowiny24.pl/czternascie-szkieletow-znalezionych-w-jaworniku-ruskim-to-szczatki-zolnierzy-wojska-polskiego-zostali-zamordowani-przez-upa/ar/13880431#wiadomosci

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama