Dokładnie 9355 razy podczas tegorocznych wakacji byli wzywani do pomocy strażacy na Podkarpaciu. – W 740 przypadkach gasiliśmy pożary, a pozostałe interwencje, to tak zwane miejscowe zagrożenia, czyli działania niezwiązane z ogniem. Strażacki samochód wyjeżdżał do pomocy średnio co 10 minut – informuje brygadier Marcin Betleja, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie.
Strażacy wzywani byli także do poszukiwań osób, które zniknęły pod wodą. Niestety, dziewięciu z nim nie udało się pomóc. W sumie w zdarzeniach, do których byli wzywani, zginęło 40 osób. Oprócz utonięć, są to głównie ofiary wypadków drogowych. Udzielili pomocy ponad 600 rannym.
Strażacy mieli dużo pracy przy usuwaniu skutków burz, nawałnic i silnych opadów deszczu.
Odwiedzali także obozy harcerskie, na których prowadzili szkolenia i instruktaże z prowadzenia korespondencji i sprawdzenia łączności ze służbami ratowniczymi, użycia podręcznego sprzętu gaśniczego i udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Uczulali także na zachowania podczas niebezpiecznych zjawisk atmosferycznych. Podczas wizyt sprawdzane także były warunki i organizacja ewakuacji obozowisk.
W lipcu i sierpniu straż pożarna odnotowała 254 alarmy fałszywe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Open apk files on PChttps://openapkfile.xyz
Open apk files on PChttps://openapkfile.xyz