Reklama

W warunkach pandemii WOŚP zagrała „z głową”

03/02/2021 12:36

Pod hasłem „Finał z głową” odbyła się doroczna kwesta Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 29. edycja naznaczona była pandemią: bardziej skomplikowane procedury dla wolontariuszy, wydarzenia kulturalne online, mniej imprez towarzyszących, nie sformował się sztab w Przeworsku i choć jego rejon przejął ten jarosławski, to i tak nie wszędzie udało się zorganizować zbiórkę. Mimo to wyniki są niezłe. Jarosławski sztab zebrał 155 tys., lubaczowski 89 tys. To wyniki wciąż nieoficjalne.

Finał jest zwieńczeniem całorocznej aktywności WOŚP i jak zwykle poprzedziło go mnóstwo przygotowań i akcji wyprzedzających. W tym roku organizacja była wyjątkowa trudna ze względu na sytuację epidemiczną w kraju. Stąd też szczególne środki ostrożności, ale także nieobecność wolontariuszy w niektórych miejscach regionu.

Jeszcze przed finałem[paywall] zbiórkę rozpoczęto w szeregu placówkach edukacyjnych. W niedzielę grał sztab w Jarosławiu, który przyjął pod swe skrzydła osierocony Przeworsk oraz sztab w Lubaczowie. W Jarosławiu, by zamanifestować wsparcie dla WOŚP, można było wziąć udział w specjalnym biegu, na ZEK-u w Radymnie i na terenie jarosławskiej PWSTE zorganizowano morsowanie.

Z Lubaczowa od g. 16 transmitowano online koncert finałowy. Na ulice wyszło 150 wolontariuszy, byli obecni z tradycyjnymi kartonowymi puszkami w większości miejscowości powiatów jarosławskiego i przeworskiego. W Lubaczowie sztab liczył 210 osób.

Oba sztaby udostępniły też e-skrabonki umożliwiające wpłaty online oraz skarbonki stacjonarne, wciąż trwają też jeszcze niektóre z aukcji. W Jarosławiu wieczorem bez udziału publiczności odbyło się „Światełko do nieba” transmitowane w sieci.

Było spokojnie, poza drobnymi utarczkami słownymi w całym regionie obyło się bez poważniejszych incydentów. – Wolontariusze zostali poinstruowani, by nie odpowiadać na agresywne zachowania – wyjaśnia Krzysztof Czerniak ze sztabu w Lubaczowie. Było też niestety pusto.

– Uczestniczę w zbiórce już kilkanaście lat i jeszcze nigdy nie widziałam na ulicach tak mało ludzi. Po południu przeszłam ulicą Kraszewskiego i naliczyłam raptem 3 osoby. Widać, że społeczeństwo stosuje się do obostrzeń – zauważa z kolei Teresa Krasowska, koordynatorka sztabu w Jarosławiu.

Reklama

Mimo wielu trudności można powiedzieć, że Orkiestra zagrała na dobrym poziomie. W Jarosławiu zadeklarowano kwotę 155 tys. zł. W Lubaczowie jest to kwota 89 tys. zł.

–  Zważywszy na warunki, jestem bardzo dumny z postawy mieszkańców, spodziewałem się o wiele niższej kwoty – ocenia K. Czerniak. – Od siedmiu lat kwestuję w jednej z podradymiańskich miejscowości, tam zawsze kościół pękał w szwach. W niedzielę na pierwszej mszy było około 30 osób, ale tylko kilka nie zdecydowało się złożyć datku – odpowiada na nasze pytanie o ocenę finału T. Krasowska.

Wyniki zbiórki nie są jeszcze ostateczne. Kwoty zebrane w obu sztabach zwiększone zostaną niebawem o pieniądze uzyskane z wciąż trwających aukcji internetowych. W tym roku po raz drugi w swej historii WOŚP zbierało na laryngologię i otolaryngologię dziecięcą. 


pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Papa Smerf - niezalogowany 2021-02-03 17:51:37

    Radziłem znajomym że jak zobaczą bezmózga z puszką owsika to żeby unikali ich jak ognia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama