Reklama

Walczą o przetrwanie szkoły muzycznej

18/03/2018 17:00

Niepubliczna Szkoła Muzyczna II stopnia w Przeworsku, jedna z największych tego typu placówek w regionie, walczy o przetrwanie. Starostwo oraz jej dyrektorka Magdalena Siwa-Kujawa zabiegają o to, by na bazie placówki, pozostającej obecnie pod zarządem stowarzyszenia, stworzyć jednostkę publiczną. 9 marca zapadły pierwsze decyzje – teraz wszystko w rękach ministra kultury Piotra Glińskiego.

Szkoła Muzyczna II stopnia w Przeworsku  kształci obecnie 48 uczniów, co czyni ją jedną z największych tego typu placówek w regionie. Jej problemy zaczęły się w 2016 roku, kiedy to Ministerstwo Kultury obcięło dotację na prowadzenie szkoły o 50 procent. Mimo drastycznego [paywall] cięcia placówce udało się przetrwać. Od pierwszego września rząd wprowadza jednak zakaz zatrudniania nauczycieli w szkołach niepubliczny w oparciu o umowę-zlecenie, a w ten sposób zatrudnionych jest większość nauczycieli pracujących w przeworskiej szkole muzycznej.

– To kolejny wzrost kosztów, z którym będziemy musieli sobie jakoś poradzić – mówi dyrektorka szkoły Magdalena Siwa-Kujawa – W tej sytuacji  ratuje nas fakt, że mamy wielu uczniów, a i nabór, zwłaszcza w kontekście zamknięcia podobnej szkoły w Łańcucie, zapowiada się dobrze – dodaje.

Trudna droga do sukcesu

Subwencj,a jaką otrzymuje szkoła, jest jednak niewystarczająca. Rodzice muszą dopłacać do jej działalności, ale nawet to w dalszej przyszłości może się okazać niewystarczające. Dlatego stowarzyszenie wespół z władzami powiatu podejmuje próbę powołania na bazie szkoły niepublicznej placówki państwowej. – To pozwoli na uzyskanie 100 procent dotacji – mówi starosta przeworski Zbigniew Kiszka.

– W powiecie mamy dwie szkoły pierwszego stopnia, do tego po sąsiedzku jest podobna szkoła w Pruchniku. Naturalne jest więc, że chcemy, aby ta młodzież mogła się kształcić u nas, a nie dojeżdżać wiele kilometrów, na przykład do Przemyśla. Utrzymanie finansowania szkoły na obecnym poziomie, nawet przy udziale rodziców, sprawia, że nie będzie ona mogła się rozwijać, a w przyszłości zagrożone może być nawet jej dalsze istnienie – wyjaśnia. Zarówno dyrektor szkoły, jak i starosta podkreślają, że od uchwały intencyjnej do utworzenia placówki publicznej droga daleka, a wszystko leży w rękach decydentów z Warszawy. Liczą natomiast na to, że ich projekt pozyska wsparcie podkarpackich parlamentarzystów. Jeśli starania się powiodą, szkoła może zacząć działać jako placówka publiczna już od września bieżącego roku.     


pck
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości