Dziwne rzeczy od dłuższego czasu dzieją się w Radzie Gminy Medyka. Część radnych, zamiast dbać o dobro gminy, przerzuca się mniej lub bardziej absurdalnymi „argumentami”, szukając na innych haków. Do wojewody podkarpackiego co rusz trafiają pisma o tym, że ten czy tamten radny łamie prawo i powinien stracić mandat. Jedno jest pewne: taka polityka z całą pewnością gminie nie służy.
W listopadzie 2019 r. doszło do przewrotu w radzie.
Mając przewagę głosów (Rada Gminy w Medyce liczy 15 radnych), 8-osobowy Klub Radnych Gminy Medyka „Razem”, opozycyjny do wójta gminy Marka Iwasieczki, odwołał przewodniczącego rady Stanisława Drymajłę i wiceprzewodniczącego Zygmunta Łacha, a po pewnym czasie także drugiego wiceprzewodniczącego Włodzimierza Mikitkę. Nowym przewodniczącym został Mariusz Gumienny.
Wówczas – zdaniem wspomnianych członków klubu „Razem” – nasiliły się ataki skierowane na odzyskanie utraconej władzy i większości w radzie gminy. Przewaga zwiększyła się po tym, jak radny Marian Tomaszewski z Torek zrzekł się mandatu[paywall]. Powodem były gminne grunty rolne, dzierżawione na żonę, na których prowadzą razem gospodarstwo rolne. Ktoś poinformował o tym wojewodę podkarpackiego Ewę Leniart.
Fakt był na tyle bezsporny, że radny z Torek, uprzedzając głosowanie radnych nad wygaśnięciem jego mandatu, sam zrezygnował. Wybory uzupełniające miały się odbyć 30 maja br., ale pojawił się tylko jeden kandydat, wiec z automatu, bez wyborów, otrzymał mandat radnego. Decyzję o tym podjął przewodniczący Gminnej Komisji Wyborczej w Medyce Dawid Ochenduszkiewicz.
Nowym radnym, z tzw. obozu sprzyjającego wójtowi gminy, został Waldemar Fednar z Torek.
Nieco wcześniej, bo już w lutym br., do wojewody podkarpackiego wpłynęło pismo, podpisane przez wspomnianych sześciu radnych, sprzyjających wójtowi gminy M. Iwasieczce, dotyczące wygaszenia mandatu radnego Marka Hanasa z Torek.
W piśmie tym zarzucono radnemu Klub Radnych Gminy Medyka „Razem”, że jako prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Torkach prowadzi działalność gospodarczą z wykorzystaniem mienia gminy w postaci pomieszczeń siedziby OSP. To miało skutkować uchyleniem jego mandatu. Tyle, że strzał był „pudłem”.
Społeczność lokalną z terenu Torek i okolic oburzył fakt ataku na strażaka, który doprowadził do reaktywowania OSP w Torkach i od kilku lat udziela się społecznie, nie tylko jako strażak ochotnik. W związku z tym, że zarzuty te się nie potwierdziły, wojewoda podkarpacki E. Leniart nie przychyliła się do wniosku grupy sześciu radnych i utrzymała w mocy mandat radnego M. Hanasa.
Ale szukanie haków na tym się nie skończyło. Zaraz po negatywnej opinii E. Leniart co do wygaśnięcia mandatu M. Hanasa wpłynęło do niej kolejne pismo. Tym razem w sprawie przewodniczącego Rady Gminy Medyka Mariusza Gumiennego. Ta sama grupa radnych wnioskowała o uchylenie jego mandatu.
Zarzutem było to, że jako prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Medyckiej prowadzi działalność gospodarczą z wykorzystaniem mienia gminy, wydając kwartalnik „Czas Medycki”. Kwartalnik, w którym na podstawie umowy zawartej ze stowarzyszeniem władze gminy umieszczają na czterech stronach swoje materiały, płacąc za ich wykorzystanie stowarzyszeniu.
Zarówno w przypadku M. Hanasa, jak i w tym chodzi o artykuł 24. f Ustawy o samorządzie gminnym, który mówi, że radny nie może prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, jak również zarządzać taką działalnością.
Wojewoda podkarpacki wysłała pismo z prośbą o pochylenie się radnych nad tym problemem i podjęcie decyzji o wygaśnięciu mandatu M. Gumiennego.
– Gdy zostałem radnym gminy Medyka, znałem ten przepis prawny. Zarówno wówczas, jak i teraz uważam, że nie prowadzę w imieniu stowarzyszenia działalności gospodarczej w rozumieniu ustawy Prawo przedsiębiorców. W myśl tych przepisów działalność taka ma być z góry nastawiona na zysk. Musi też charakteryzować ją systematyczność działań, a to nijak nie pasuje do tego, co robiło i robi stowarzyszenie. Czasopismo wydawaliśmy nieodpłatną pracą własną członków stowarzyszenia i wszystkie inne działania, jakie podejmowaliśmy i podejmujemy, nie są skierowane na osiąganie dochodów – tłumaczy M. Gumienny.
– Przez kilkanaście lat działalności w stowarzyszeniu dołożyliśmy wielu starań i własnych środków finansowych, aby zdobyć i utrwalić w naszym lokalnym społeczeństwie wiedzę historyczną o naszej miejscowości. Wszyscy wiemy, jak wygląda działalność społeczna zarządu każdego stowarzyszenia, w tym także OSP. Trzeba wiele determinacji, poświęcenia i własnego wolnego czasu, w tym własnych środków, aby móc zrealizować zamierzone cele. Dlatego dziwi mnie fakt atakowania społeczników, którzy będąc radnymi, nadal nie szczędzą czasu dla swojej miejscowości, jak i całej gminy. Tym bardziej, że zawiadamiający panią wojewodę znają nas doskonale z działalności społecznej. Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że od uzyskania mandatu radnego w listopadzie 2018 roku do zawiadomienia do pani wojewody upłynął grubo ponad rok i w tym czasie zawiadamiającym nie przeszkadzała nasza społeczna działalność. Przejrzeli dopiero, gdy utracili władzę. W mojej ocenie nad całą sytuacją czuwa i wspomaga atakujących jeszcze jeden człowiek, a zainteresowani wiedzą, kto to taki. Sprawa wygaszenia mojego mandatu jest jeszcze ciągle w toku – stwierdził M. Gumienny.
W dniu ukazania się tego numeru ŻP, 9 czerwca br., odbywa się sesja Rady Gminy Medyka. Dwa punkty są najistotniejsze. Czy program sesji ułożony został przemyślnie, czy zupełnie przypadkowo, trudno dociec.
Najpierw odbędzie się głosowanie nad podjęciem uchwały w sprawie odmowy wygaśnięcia mandatu radnego M. Gumiennego, a dopiero potem dojdzie do wręczenia W. Fednarowi zaświadczenia o wyborze na radnego i złożenia przezeń ślubowania. Nowy radny z Torek nie będzie więc mógł jeszcze czynnie uczestniczyć w wspomnianym pierwszym punkcie.
W uzasadnieniu można przeczytać m.in., że w sprawie M. Gumiennego postępowanie wyjaśniające przeprowadził wiceprzewodniczący rady Wiktor Borycki, a wniosek z niego jest jeden: „(...) radny M. Gumienny nie narusza swoją działalnością znamion artykułu 24f ustęp 1 i 1a Ustawy o samorządzie gminnym (...)”. Jeśli więc frekwencja będzie stuprocentowa, M. Gumienny mandatu na razie nie straci. Wszak wciąż będzie 8:6, a głównemu zainteresowanemu wypadałoby nie uczestniczyć w głosowaniu lub wstrzymać się...
– Jeśli pan radny Gumienny złamał prawo, to wojewoda podkarpacki wie, co robi. Wezwał radę do podjęcia uchwały w sprawie wygaśnięcia jego mandatu. To prawda, że to kolejna zmiana w naszej radzie. Czy radni nie wiedzieli, z czym startują do wyborów? Tak mi się wydaje. Niektórzy przed wyborami aż przebierają nogami, aby wystartować, bo mają jakieś plany. Z przykrością jednak muszę stwierdzić, że do tego, niestety, ani jeszcze nie dorośli, ani nie mają odpowiedniego przygotowania. Potem jeden na drugiego szuka jakiś haków. Jeden drugiego wyszukuje, a jak się ten pierwszy nie da, ten drugi szuka następnego, a następny wyszukuje uchybień u tego pierwszego. Nie mam na to wpływu – podsumował wójt gminy Medyka Marek Iwasieczko.

fot.Paweł Bugira
– Niektórzy przed wyborami aż przebierają nogami, aby wystartować, bo mają jakieś plany. Z przykrością muszę stwierdzić, że do tego, niestety, ani jeszcze nie dorośli, ani nie mają odpowiedniego przygotowania. Potem jeden na drugiego szuka jakiś haków – powiedział wójt gminy Medyka Marek Iwasieczko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Oj słyszałem że tam są komedię w tym urzędzie ????
Ubarwiają sobie życie jak umieja.Nie ma w gminie innych rozrywek więc bawią sie w hakowanie.
Wiadomo Pan radny Mariusz G. Startował z listy Prawa i Sprawiedliwosci. Więc wszystko jest ok. Nawet jak się łamie prawo. Przecież nic się nie stało. Brawo dla Klubu Radnych ,,RAZEM '' ,że ma takich radnych.
Jaka władza ludzie dajcie spokój. Jak ktoś nie ma nic do powiedzenia w domu to pokazuje. Śmiechu warte. Po co wogule jest ta Rada. Tylko kasy szkoda.
Warto byłoby coś wiedzieć na dany temat, zanim się go skomentuje. To Pan Wójt reprezentuje Prawo i Sprawiedliwość, kolejny raz zresztą zmieniając barwy w zależności od powiewu wiatru. Pan Gumienny z Klubem Radnych "Razem" zaczął patrzeć na ręce Wójtowi i dociekać, co tak naprawdę dzieje się w gminie. I za to właśnie szuka się na niego haków, by pozbyć się go z funkcji przewodniczenia Radzie Gminy. "Razem" okazało się kłopotliwe dla obecnych władz i trzeba było udać się po pomoc do wojewody. Niektórzy starają się ośmieszyć niewygodnych, inni pomniejszyć ich znaczenie, ale robi się gorąco... Mieszkańcy kupili popcorn...
gdzie dystans społeczny ,przypominam ,że jest pandemia .
Z jakiej listy startował Pan Gumienny. I ile głosów otrzymał.? Bo nie mogę sobie przypomnieć.
Takich nam potrzeba. Jedni się kłócą a inni korzystają. Brawo.
Tacy są pislamisci gdzie rządzą tam jest wojna i burdel! Im głupszy radny czy wójt to jest najlepiej nimi sterować!
Oczywiście władzy należy patrzeć na ręce, dotyczy to zarówno działań Wójta jak i Przewodniczącego Rady Gminy. Na jednej z sesji pan G. pytał dlaczego firma E. wysyła duży autobus jak jest pandemia, a na jednej z kolejnych dlaczego jeździ mały autobus gdzie trudno zachować dystans społeczny...
Jaka Ania?????kto to jest wogole ????
Skąd startował nie ważne,ale jeśli się chce niby porządki w gminie zrobić to się powinno być samemu ok,właśnie po to by takich sytuacji nie było jaką mamy teraz.
Myślę, że obserwator niezbyt dokładnie obserwuje :) bo próbując zaistnieć przekręca fakty, które łatwo może zweryfikować w dokumentach. Zgodnie z podpisaną umową z przewoźnikiem (treść umowy dostępna na stronie urzędu gminy w dziale z przetargami) regularne kursy linii 09 do Medyki linii mają wykonywać tylko duże autobusy niskopodwoziowe, a nie małe busy. Jaka jest sytuacja wszystkim wiadomo. Natomiast uwagi Pana G. dotyczyły ilości realizowanych kursów w okresie pandemii. Należało bowiem ograniczyć ilość kursów w godzinach, w których zwykle jeżdżą one prawie puste.
Ciekawe czy obserwator faktycznie pisze ze Szwecji, czy tylko ukrywa swoją tożsamość ;)
@administratorTrzeba było wyjechać panie administratorze, nie każdemu ksiądz Jerzy załatwił pracę w SW, SG czy KMP:)
Oj słyszałem że tam są komedię w tym urzędzie ????
Panie Marku trzymam kciuki!!!
Ubarwiają sobie życie jak umieja.Nie ma w gminie innych rozrywek więc bawią sie w hakowanie.