Reklama

Ważna wystawa w Przemyślu: „Bucza” Andrzeja Fogtta

29/07/2023 13:14

W Galerii Sztuki Współczesnej czynna jest wystawa Andrzeja Fogtta „Bucza” będąca częścią projektu „Sztuka zwycięża! Polska, Ukraina, Kresy” dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Wystawa jest przykładem, jak Sztuka reaguje na to, co dzieje się na świecie. W kwietniu 2022 roku świat obiegła wiadomość o zamordowaniu w bestialski sposób ponad 400 cywilów przez żołnierzy rosyjskich w mieście Bucza. Ale agresja Rosji na Ukrainę zaczęła się znacznie wcześniej, bo w 2014 roku, kiedy Rosja doprowadziła do oderwania Krymu od Ukrainy, a następnie do aneksji obwodów donieckiego i ługańskiego.


– W cyklu Bucza pokazałem oprawców, dzikie ludzkie hybrydy, bestie, które nie mają żadnych zahamowań, są pozbawione wszelkiej moralności, kieruje nimi tylko ślepa żądza zabijania, grabieży i gwałtu. Obrazy to symboliczny protest człowieka, malarza; stanowią ostrzeżenie i przestrogę – mówi Andrzej Fogtt

Reklama

 

Nie bądźmy obojętni

W tekście towarzyszącym wystawie Marian Turski zwraca się do odbiorców; „Być może niejedna z osób, które przyszły tutaj, zadaje sobie pytanie: „A co to ma wspólnego z Buczą?”.

Przeżyłem Auschwitz i dwa marsze śmierci. Tylko bardzo nieliczne dzieła sztuki odwołujące się do tej epoki robiły na mnie wrażenie. Najmniej – dzieła realistyczne: w epoce obiektywu i kamery filmowej żaden obraz naturalistyczny nie dorówna fotografii lub filmowi dokumentalnemu. A może to mój subiektywny pogląd, ale twierdzę, że każda dosłowność w opisie piekła auschwitzowego jest… niedopowiedzeniem lub niedoopisaniem.

Reklama

Przecież dno człowieczeństwa to nie były jedynie tortury fizyczne, które obraz lub kamera utrwala. To jednocześnie – może przede wszystkim – procesy dehumanizacji, pogardy, poniżenia, upokorzenia i cierpienia. To wszystko dzieje się w sferze psychicznej! Jak to przedstawić?

Wydaje mi się, że jedynym sposobem jest tworzenie sztuki, która pobudza i wyzwala, i wprzęga wyobraźnię widza, czyli odbiorcy sztuki. Jednym ze środków uruchomienia wyobraźni jest metafora, przenośnia, alegoria. Posłużył się nią Francisco Goya w „Okropnościach wojny”. Goya odtworzył zarówno walkę z okupantem francuskim, jak i konflikty wewnętrzne monarchii absolutnej w Hiszpanii. Swoją krytykę zjawisk społecznych Goya często przedstawia poprzez personifikację zwierząt. Czy nie w podobnym obszarze asocjacji artystycznych obraca się Andrzej Fogtt? Kiedy myślę o okropnościach wojny, o okropnościach odczłowieczenia – jawią mi się nazwiska wielkich, wręcz wspaniałych malarzy: Hieronima Boscha, Albrechta Dürera, Pietera Bruegla, Jacques’a Callota, Francisca Goi.

Reklama

Dwa wieki, jakie dzielą nas od Goi, wyłoniły kolejną plejadę malarzy z zachodu i ze wschodu, którzy w okropnościach wojny, w zbrodniczych działaniach widzą zagrożenie dla człowieka, dla ludzkości, dla człowieczeństwa. Dopisuję do listy zgłaszających sprzeciw – Andrzeja Fogtta.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama