– Szanowni Państwo. Zwracamy się z gorącą prośbą o wsparcie finansowe na rzecz upamiętnienia Teofili Kic - Sprawiedliwej wśród Narodów Świata, której nagrobek znajduje się na Cmentarzu Głównym w Przemyślu w kwaterze nr 33, rząd 6 grób 21 – za naszym pośrednictwem proszą Towarzystwo Przyjaciół Przemyśla i Regionu oraz Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej.

Podczas niemieckiej okupacji Przemyśla, Teofila Kic wykazała się niezwykłą odwagą i człowieczeństwem. Z narażeniem własnego życia ukrywała w swoim mieszkaniu Marię Orwid oraz jej matkę, które były Żydówkami, ratując je tym samym przed prześladowaniem i śmiercią. Dzięki jej pomocy obie kobiety przetrwały, a Maria Orwid po wojnie została wybitnym krakowskim psychiatrą.
– Odwaga i bezinteresowność Teofili Kic są świadectwem najwyższych wartości, które nie mogą zostać zapomniane
– podkreśla zarząd TPPiR.
Celem zbiórki prowadzonej przez TPPiR oraz MNZP jest zebranie środków na ufundowanie tablicy pamiątkowej, przeprowadzenie niezbędnych prac konserwatorskich przy nagrobku, a także na uregulowanie zaległych opłat z tytułu utrzymania miejsca na Cmentarzu Głównym w Przemyślu.
Środki pieniężne można wpłacać na subkonto bankowe Towarzystwa Przyjaciół Przemyśla i Regionu, Rynek 5 37-700 Przemyśl:
PKO SA O/Przemyśl 10 1240 2568 1111 0010 8642 5300 z dopiskiem „zbiórka na nagrobek i tablicę dla Teofili Kic”.
Pochodząca z Przemyśla Maria Orwid podjęła wiele działań na polu psychiatrii, które były pionierskie nie tylko w naszym kraju, ale i także w świecie. Była założycielką pierwszej w Polsce kliniki psychiatrii dzieci i młodzieży, w ramach jej działalności wprowadzała za żelazną kurtynę terapię rodzin. W latach 50-tych podjęła badania z udziałem byłych więźniów KL Auschwitz-Birkenau - na ich podstawie opisała tzw. syndrom K - Z, który dziś powszechnienie znany jest jako zespół stresu posttraumatycznego. Po 1989 roku była inicjatorką prowadzenia psychoterapii Ocalałych z Holokaustu.
Pod koniec życia Maria Orwid często wracała myślami do Przemyśla, jej przedwojennej żydowskiej społeczności i szczęśliwego dzieciństwa, jakie tam spędziła. Wspominała również trudne wojenne czasy, które udało jej się przetrwać dzięki pomocy znajomej rodziny - Teofili. Teofila Kic była wówczas przemyską krawcowa i otoczyła Marię oraz jej mamę, Klarę Pfeffer opieką po ich ucieczce z przemyskiego getta, jak również umożliwiła im przeżycie ukrywając je w swoim mieszkanku na piętrze budynku, przy ulicy Matejki 10.
Ich obecność musiała być utrzymywana w sekrecie nie tylko przed obcymi, ale również przed swoją rodziną, mieszkającą na parterze. Profesor Orwid zdołała przed śmiercią doprowadzić do tego, że Teofila Kic została za swoją odwagę i bezinteresowną pomoc odznaczona przez izraelski Instytut Yad Vashem medalem "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata".
W 2021 roku, staraniem krakowskiej przewodniczki i badaczki historii kobiet, Alicji Zioło, jedna z krakowskich ulic została nazwana imieniem profesor Marii Orwid. Stała się ona również bohaterką jednego z rozdziałów książki "Krakowianki. Twarze polskiej herstorii". W czasie pracy nad książką jej autorka, Alicja Zioło, dotarła do informacji, że grób Teofili Kic, znajdujący się na przemyskim Cmentarzu Głównym i nie ma dysponenta, gdyż Teofila Kic nie miała dzieci, stąd jej grób od dekad nie był opłacany i w przyszłości może zostać usunięty.
Autorka książki zwróciła się o pomoc do Katarzyny Kosteckiej, zajmującej się dziedzictwem żydowskim w ramach działalności Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej. Udało się odnaleźć żyjącą krewną panny Fili - Barbarę Eberle-Kaznowską, która w rozmowie z pracownicą muzeum potwierdziła tę historię.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze