Przez trzy wakacyjne dni (24 czerwca, 1 lipca i 19 sierpnia br.) na wszystkich przemyślan czeka nie lada gratka – kino plenerowe na Rynku starego miasta. To świetny pomysł na miłe spędzenie ciepłego, letniego wieczoru w dobrym towarzystwie. Pytanie tylko: dlaczego inicjatywa przewidziana została zaledwie ledwie przez trzy dni?
Pierwszy seans odbył się 24 czerwca br., o g. 21.30. Pierwsze 100 osób, które przybyły na przemyski Rynek, miało zapewnione wygodne leżaki. Inni mniej wygodnie rozłożyli się m.in. na kocach, własnych leżakach czy składanych krzesełkach[paywall].
Pierwszym wyświetlanym tytułem był obraz Whisky dla aniołów w reżyserii Kena Loacha. To brytyjski komediodramat, opowiadający historię Robbiego Emmersona – młodego człowieka oskarżonego o pobicie, który w ramach kary zostaje skazany na prace społeczne. Robbie dzięki swojemu opiekunowi odkrywa w sobie talent do rozpoznawania smaków whisky i postanawia to wykorzystać, by odmienić swoje życie. O g. 23.15 natomiast odbył się seans filmu Przychodzi facet do lekarza. To komedia w reżyserii Dany’ego Boona, opowiadająca o Romainie Faubercie – hipochondryku, który swoimi lękami uprzykrza życie swojemu przyjacielowi, lekarzowi.
1 lipca br. na przemyskim Rynku wyświetlone zostaną dwie kolejne produkcje, tym razem dokumentalno-muzyczne. O g. 21.30 – Sugar Man, a o g. 23 – The Rolling Stones Olé Olé Olé!. 19 sierpnia br. będzie wyjątkowo nastrojowo. O g. 20.30 organizatorzy proponują obraz Już za tobą tęsknię, zaś o g. 22.30 – Furię.
Kino plenerowe to znakomity pomysł. Zapytaliśmy w przemyskim magistracie, dlaczego takich wieczorów będzie ledwie trzy. – Zgodnie z obietnicą daną kilka miesięcy temu wróciliśmy w tym roku do pomysłu kina letniego, tym razem na Rynku. Mamy w sercu naszego miasta naturalny amfiteatr, który pozwala na zgromadzenie sporej liczby widzów. Dlaczego nie całe lato, tylko trzy spotkania przy kinie pod chmurką? Po pierwsze: wracamy do pomysłu sprzed lat, chcemy sprawdzić, jak dużym zainteresowaniem będą się cieszyć projekcje przed magistratem. Po drugie: łączymy projekcje z drugim pomysłem skierowanym do mieszkańców i turystów, czyli Przemyską Sceną Letnią. Pierwszy koncert w ramach tego wydarzenia odbył się 17 czerwca, o kolejnych będziemy informować już wkrótce. Chcemy więc, aby co weekend na przemyskim Rynku było gwarno i wesoło, bo to jedno z najlepszych miejsc na sobotni odpoczynek z rodziną, przyjaciółmi i gośćmi. Miejsc, które powinno żyć także wieczorem. Jeśli nasze propozycje przypadną przemyślanom do gustu, na kolejne wakacje przygotujemy jeszcze ciekawszy i bogatszy program. Czekamy oczywiście na uwagi i pomysły mieszkańców – wyjaśnił rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Przemyślu Witold Wołczyk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Prawa autorskie kosztują
A zdjęcie nie z Przemyśla...