Kiedy opady śniegu są intensywne, pracownicy Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Orzechowcach zadają sobie fundamentalne pytanie: jak dotrzemy do pracy? I tak od wielu lat. Na szczęście są ludzie i instytucje, którzy bezinteresowni spieszą z pomocą.
Problem pojawił się tuż po święcie Trzech Króli. To wówczas w Polsce nastała zima. Jak to w zimie bywa. Intensywne opady śniegu połączone z silnym mrozem sprawiły, że droga do schroniska błyskawicznie została zasypana. To otwarty teren, gdzie zawieje i zamiecie śnieżne są na porządku dziennym (a nocnym przede wszystkim).
Na apel kierownik schroniska Joanny Puchalskiej-Tracz odpowiedziało wiele osób. W akcję włączył się m.in. przewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu Marcin Kowalski. Ciężki sprzęt użyczony przez firmę „Bud Ślimak” Mariusza Ślimaka i władze gminy Żurawica na czele z wójtem Tomaszem Szeleszczukiem szybko doprowadził drogę dojazdową do schroniska do porządku. Dojścia do psich boksów natomiast pomogli odśnieżyć m.in. funkcjonariusze Straży Miejskiej w Przemyśla oraz pracownicy przemyskiego magistratu.
Silne mrozy dają się we znaki przede wszystkim bezdomnym psom, których boksy nie dają potrzebnego ciepła. W schronisku przebywa obecnie 100 psów. Ogłoszona została zbiórka pieniędzy na zakup ocieplonych bud. Potrzebna była kwota 20 tys. zł. Udało się ją zebrać w kilka dni!
W akcję pomocy schronisku w odśnieżaniu sporego przecież terenu włączyli się także uczniowie klas sportowych ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego, działającej przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym im. Orła Białego w Orłach. 10-osobowa ekipa z klas VII i VIII pod okiem nauczycieli i trenerów – Marcina Sochy i Grzegorza Partyki sumiennie pracowała przez kilka godzin. Potrzebny sprzęt zorganizowała dyrekcja placówki, a jeden z uczniów przyniósł nawet własną łopatę...
Dumy nie kryje dyrektor zespołu Renata Pelc:
– Pomagamy schronisku systematycznie już od kilku lat. Ale tym się nie chwalimy, bo nie o pochwały i splendor nam chodzi. Nasi uczniowie zbierają karmę dla zwierząt, regularnie goszczą w schronisku i jako wolontariusze na przykład wyprowadzają psy na spacery. Jestem z nich dumna: to przykład zaangażowania, empatii i gotowości do niesienia pomocy tym, którzy najbardziej jej potrzebują z ich strony. Co rusz pokazują, że sport to nie tylko rywalizacja i trening, ale również wrażliwość, odpowiedzialność i praca na rzecz innych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze