Piłkarz ręczni I ligi rozegrali 7. kolejkę mistrzowskich spotkań. Hitem był pojedynek w Przeworsku między SPR Orłem a Olimpią Piekary Śląskie.
Nie przeszkodziły dwie czerwone kartki dla dwóch kluczowych zawodników SPR Orła. Nie przeszkodził fakt, że spadkowicz z Ligi Centralnej był lekkim faworytem tej konfrontacji, mając przed nią na koncie komplet sześciu zwycięstw. Poziom zaangażowania, mobilizacji i determinacji teamu Tomasza Mochockiego wygrał ze wszystkim. To był wielki mecz „Armii Leliwa”. Olimpia Piekary Śląskie przegrała pierwszy raz w tym sezonie.
Kiedy w 51. min gospodarze przegrywali już 23:26, a kilkadziesiąt sekund później czerwone kartki, jedną po drugiej, otrzymali dwaj kluczowi gracze w talii T. Mochockiego, czyli Marcin Wajda i Tomasz Kulka, miły wieczór dla przeworskich kibiców nie miał prawa się ziścić. To, co jednak wyczarowali miejscowi, przejdzie do chlubnej karty w historii przeworskiej piłki ręcznej. Grając w podwójnym osłabieniu, potrafili nie tylko skutecznie przetrzymać ten okres, ale sprawić, by w 58. min tablica świetlna w hali MOSiR im. Tadeusza Ruta wyświetliła wynik 27:26 po trafieniu Kacpra Sobczyka. To były niewiarygodne minuty „Armii Leliwa”. Goście doprowadzili do remisu 27:27, ale ostatnie słowo należało do kapitalnie dysponowanego rzutowo Kacpra Bednarza. To on zapewnił swojemu zespołowi komplet punktów. Komplet zasłużony, bo wydarty wielkim sercem, litrami potu pozostawionego na parkiecie i determinacją, która czasami jest w stanie przenosić góry…
Rywalem w kolejnym domowym meczu piłkarzy ręcznych SRS NIKO był beniaminek z Tarnowa, który bardzo pewnie wywiózł znad Sanu komplet punktów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze