Reklama

Wielki powrót linii 102? Ruch pasażerski zostanie wznowiony po 28 latach?

Po wielu latach starań, zwłaszcza z polskiej strony, pojawiła się możliwość rewitalizacji i reaktywacji słynnej linii 102, która prowadzi z Przemyśla do Chyrowa. Kilka dni temu minister infrastruktury Ukrainy Ołeksandr Kubrakow zapowiedział remont ukraińskiego odcinka tej linii.

Licząca po polskiej stronie dokładnie 12 km 380 m linia 102 to w większości jednotorowa i niezelektryfikowana linia kolejowa, łącząca stację Przemyśl Główny z nieczynnym od 1994 r. przejściem granicznym w Malhowicach.

Obecnie tor wykorzystywany jest przede wszystkim do odprowadzania wagonów i lokomotyw na tory odstawcze znajdujące się na stacji Przemyśl Bakończyce.

Deklaracja ministra[paywall] infrastruktury Ukrainy w zakresie odbudowy części linii 102 sprawia, że może zostać przywrócony ruch kolejowy na tym atrakcyjnym szlaku, wiodącym do ukraińskiego Chyrowa, skąd linia 108 prowadzi przez Krościenko do Ustrzyk Dolnych. Jeśli doszłoby do jej rewitalizacji, na terenie obu krajów ruch pasażerski mógłby zostać wznowiony po 28 latach.

Reklama

Zresztą, swego czasu na stronie internetowej przemyskiego posła, byłego marszałka Sejmu RP Marka Kuchcińskiego pojawił się program wyborczy Prawa i Sprawiedliwości dla województwa podkarpackiego. A w nim punkt zatytułowany: „linie kolejowe: modernizacja”.

Zapisano w nim m.in. „Euroregionalną Kolej Karpacką Jasło – Krosno – Sanok – Zagórz – (Medzilaborce) – Krościenko – (Chyrów) – Malhowice – Przemyśl”. Koncepcja ta wiąże się z postulatami organizacji społecznych z Przemyśla i z rejonu Bieszczadów, dążących do zachowania i rozwoju połączeń kolejowych w tej części województwa.

Warto wspomnieć, że w ramach rozmów ministrów właściwych ds. transportu Polski i Ukrainy uzgodniono przywrócenie ruchu tranzytowego z Ukrainy, przez Polskę, od 10 lutego br., a minister infrastruktury Ukrainy zapowiedział zakończenie elektryfikacji odcinka Kowel – Izów – granica państwa do czerwca br.

Reklama

Bez odprawy

W okresie PRL zachowany po stronie radzieckiej tor rozstawu normalnego pozwalał na przejazd z Krościenka, przez Starzawę, Chyrów i Niżankowice, do Malhowic, którędy kursowały dalekobieżne pociągi tranzytowe w Bieszczady.

Pociągi te były niedostępne dla mieszkańców Związku Radzieckiego, a funkcjonowanie połączeń regulowała umowa z 22 kwietnia 1963 r. między rządami PRL i ZSRR. Obsługę pociągów stanowili polscy kolejarze, ale zobowiązani byli do przestrzegania regulacji obowiązujących w ZSRR.

Przejazd przez radzieckie terytorium nie wymagał posiadania paszportów od kolejarzy i pasażerów, w pociągach nie prowadzono odprawy granicznej ani celnej. Wagony mogły być konwojowane przez służby ZSRR, które mogły przeprowadzić w pociągu kontrolę.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama