Wilki stały się poważnym problemem w gminie Jawornik Polski w powiecie przeworskim. Drapieżniki poczynają sobie tutaj coraz śmielej, podchodząc coraz bliżej zabudowań. Władze gminy usilnie szukają rozwiązania wilczego problemu, ale sprawa nie jest wcale prosta. Tymczasem mieszkańcy mają coraz więcej obaw.
Na mieszkańców miasta i gminy Jawornik Polski padł blady strach. Ma on związek z wilkami, które coraz częściej spotykane są w ciągu dnia w pobliżu domostw. Nie wykazują one specjalnie strachu przed człowiekiem. Nie tak dawno wilk pojawił się nawet w pobliżu przedszkola, w czasie, gdy rodzice przywozili dziecko do placówki. Dzikie zwierzęta w centrach miast to niestety coraz częstsza sytuacja, z którą poradzić sobie samorządom nie jest łatwo. Szczególnie, że status prawny wilka w Polsce reguluje Rozporządzenie Ministra Środowiska z 16 grudnia 2016 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt, zgodnie z którym wilki objęte są ścisłą ochroną. Samodzielne działania samorządów w tym zakresie nie wchodzą w grę. Wie coś o tym burmistrz miasta i gminy Jawornik Polski Łukasz Kawaliło.
– Już od kilku miesięcy prowadzimy działania zaradcze. Wszystko zaczęło się od zgłoszeń mieszkańców, którzy zaczęli mieć coraz więcej obaw. Za nimi poszedł nasz wniosek do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o możliwość płoszenia drapieżników. Niestety to niewiele dało, więc zdecydowaliśmy się pójść dalej i wystąpić z wnioskiem o odstrzał do Generalnego Inspektora Ochrony Środowiska. Zgodę otrzymaliśmy. Tyle tylko, że najpierw było to zezwolenie na odstrzał tylko jednego wilka, na terenie miejscowości Jawornik-Przedmieście w gminie Jawornik Polski, co więcej był on możliwy do dokonania jedynie przez dwóch wskazanych przez nas myśliwych. A za drugim razem była to zgoda na odstrzał jednego wilka na terenie 5 miejscowości (Jawornik Przedmieście, Jawornik Polski, Widaczów, Hadle Szklarskie i Hadle Kańczudzkie – przyp. aut.) przez trzech myśliwych z trzech kół łowieckich, które mają swoje granice w naszej gminie. Wobec tego bardzo trudno jest tego wilka upolować. Nie udaje się to od blisko miesiąca. Dlatego będę chciał interweniować w Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, by ta wydała zgodę na odstrzał dla większej liczby myśliwych, bo przy ograniczeniu do trzech możliwość odstrzelenia drapieżnika jest praktycznie żadna – mówi.
Reklama
Tym bardziej, że w odpowiedzi na wniosek samorządu Jawornik Polski o odstrzał, złożony do GDOŚ, czytamy m.in., że „wyeliminowany może być wyłącznie osobnik niewykazujący lęku przed człowiekiem, widywany w pobliżu zabudowań w ciągu dnia. W przypadku, gdy realne zagrożenie powodowane będzie przez więcej niż 1 wilka, to o ile to możliwe, należy wyeliminować najmłodszego osobnika lub osobnika z widocznym urazem (na jednym z nagrań przedstawiających wilka na terenie gminy Jawornik Polski widoczny był osobnik z urazem prawej tylnej łapy)”.
Władze Jawornika Polskiego – po spotkaniu z wicewojewodą Tomaszem Lorencem i Krzysztofem Kosińskim, szefem[paywall] Wydziału Środowiska i Rolnictwa Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w siedzibie tutejszego Urzędu Miasta i Gminy, które miało miejsce 20 stycznia br. – poproszone zostały przez służby wojewody o to, by raportować o przypadkach pojawiania się wilków.
– Regularnie to robimy, stąd w związku z coraz większą liczbą doniesień mieszkańców o zaobserwowaniu wilków w pobliżu zabudowań na naszym terenie, poprosiliśmy ich o zgłaszanie nam takich sytuacji i przesyłanie zdjęć czy filmów dokumentujących takie zdarzenia. I mieszkańcy to rzeczywiście robią, a my przekazujemy te informacje do koła łowieckiego – mówi Ł. Kawaliło.
Burmistrz wylicza trzy konkretne przypadki obecności wilka w pobliżu zabudowań. Niedawny, o którym już wspomnieliśmy, miał miejsce w pobliżu przedszkola, kiedy rodzice przywożący dziecko do placówki zauważyli wilka na boisku obok niej.
– Przedszkole to jest ogrodzone tylko od drogi, a od strony lasu już nie, więc zwierzę faktycznie mogło tutaj zejść – mówi Ł. Kawaliło.
Innym razem wilk pojawił się w odległości 10 metrów od domu w Jaworniku Przedmieście. Było też trzecie zdarzenie – wilk w samo południe zagryzł sarnę w Jaworniku Polskim, jakieś 50 metrów od domu. Efekty jego działań udokumentowała na filmiku jedna z mieszkanek.
Władze gminy nie ustają w apelach o czujność, publikując na stronie samorządu wskazówki, jak się zachować w przypadku bliskiego kontaktu z drapieżnikiem. Jak zapewniły w rozmowie z nami, będą zmierzać do tego, by poszerzyć zakres zgody Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze