Jeśli tak ten mecz miał wyglądać, kibicom Przemyskich Niedźwiadków należy… współczuć. To, co zapewne przelatywało przez ich głowy przez prawie pół godziny, nie jest do cytowania. Serca mieli zapewne pod gardłem. Ale przyszedł kapitalny powrót do gry i zwycięstwo, które już raczej daje utrzymanie się w I lidze. Wszystko dzięki duetowi CJ Wilson – Mateusz Szczypiński. Czapki z głów przed nimi!
Przez długich 27 minut przemyślanie nie przypominali zespołu, który walczy o zachowanie I-ligowego bytu. Rywal – będący w trudniejszej sytuacji – był lepszy w każdym elemencie gry. W owej minucie gospodarze wygrywali już 75:56 i kompletnie nic nie wskazywało, aby czarny scenariusz może się odwrócić. Tymczasem…
Kolejne dwie minuty Przemyskie Niedźwiadki wygrały 0:12. W 29. min było 75:67 po punktach znakomicie spisującego się w obronie Rafała Serwańskiego. Przez decydującymi 10 minutami strata wynosiła już ledwie 7 punktów. Po celnym rzucie osobistym Sebastiana Rompy wynik brzmiał 77:70. Finalna ćwiartka to koncert gry duetu CJ Wilson – Mateusz Szczypiński. To oni uratowali mecz, a kto wie czy nie sezon, Niedźwiadkom Chemart Przemyśl. To oni zdobyli aż 31 z 35 punktów zespołu w tej kwarcie. Razem trafili aż 13 „trójek”! To im kibice Niedźwiadków powinni podziękować za tę wygraną.

Mateusz Szczypiński rozegrał znakomite zawody. Trafił aż siedem rzutów za 3 pkt. Fot. Grzegorz Gajdzik
W 32. min, po dwóch z rzędu „trójkach” M. Szczypińskiego przemyślanie wyszli na prowadzenie 80:81. Rywal, dla którego porażka oznaczała spadek z I ligi, odgryzał się jak mógł i na ile wystarczało im sił. Czynili to przede wszystkim Damian Szymczak i Marcin Wróbel. W 37. min zza łuku przymierzył Nick Lynch na 94:93 i było to ostatnie prowadzenie Sokoła w tym meczu. Genialny duet Wilson&Szczypiński był bezwzględny i prawie nieomylny. Na 89 s wjazdem pod kosz setny punkt zdobył popularny „Szczypa” (94:100). W samej końcówce miejscowi faulowali, ale z linii rzutów wolnych nie mylił się CJ Wilson. Trafił 5 z 6 rzutów wolnych i Przemyskie Niedźwiadki – po absolutnie szalonym meczu – mogły cieszyć się z 10. zwycięstwa w sezonie, które na 99 procent daje im możliwość gry w I lidze w przyszłym sezonie.
Sędziowali: Jakub Adameczek (Katowice), Mateusz Dukiel (Wrocław) i Marcin Ławnik (Lublin). Widzów: 600.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze